Syberia (wyprawa zaćmieniowa) – Dzień 7: Pełne zaćmienie słońca (1 lipca 2008)

Tu jesteś:, Czemal, Kolej Transsyberyjska, Podróże, Rosja Россия, SyberiaSyberia (wyprawa zaćmieniowa) – Dzień 7: Pełne zaćmienie słońca (1 lipca 2008)

Wyprawa Zaćmieniowa "Syberia 2008" – Dzień 7.

Trzeci dzień w Czemalu. The Day. Dzień Zaćmienia.
Wszyscy wstali w wyśmienitym nastroju. Dzień zapowiadał się naprawdę wyśmienicie. Popołudniu czekał nas niesamowity spektakl, który urządził dla nas wszechświat. Pełne zaćmienie słońca – Ziemia, Księżyc i Słońce w jednej linii. Jesteśmy w pasie zaćmienia. Ba, jesteśmy na osi zaćmienia – czyli mamy najlepsze miejsce w naszym ziemskim amfiteatrze – najdłużej ze wszystkich będziemy oglądać fazę całkowitego, pełnego zaćmienia. Nikt nie wziął jednak pod uwagę tego, że Rosja może sama wyznaczyć sobie dodatkową rolę w tym spektaklu…Coś dziwnego zaczęło się dziać przed południem. Na czyste do tej pory (przez dwa dni) niebo zaczęły nadciągać pojedyncze chmurki. Pojawiały się i znikały. Ale potem zaczęły pojawiać się wielkie skłębione chmury. Nikt się tego nie spodziewał, bo nic takiego nie miało prawa się wydarzyć. Nie w normalnych okolicznościach.
Chmury zaczęły przypływać i przepływać nad Czemalem bardzo szybko – czegoś takiego nigdy nie widzieliśmy. Było to tak dziwne, że zadzieraliśmy głowy i przyglądaliśmy się z rozdziawionymi gębami. I coraz częściej ze zmarszczonymi czołami. Było źle.

Czemal, Ałtaj, Syberia, Rosja
Czemal, Ałtaj, Syberia, Rosja

Ktoś porozumiał się z innymi Polakami będącymi w tym czasie na Syberii. W Nowosybirsku, który także leżał w pasie zaćmienia przygotowywano się do hucznych obchodów i obserwacji na głównych placach miasta. Wyobraziłam sobie rosyjskie defilady, wyobraziłam sobie tysiące Rosjan przyglądającym się zaćmieniu przez stare dyskietki… Wyobraziłam sobie samoloty rozpraszające chmury nad Nowosybirskiem, najważniejszym miastem Syberii, a kolejne – rozsiewające jodek srebra poza miastem, by chmury powstały gdzie indziej. Rosjanie są przecież mistrzami w manipulacjach pogodą – podczas  defilad na Placu Czerwonym pogoda zawsze dopisuje, bo wojskowe samoloty rozpraszają chmury w promieniu 200 kilometrów od Moskwy…

Jesteśmy ponad pół tysiąca kilometrów od Nowosybirska. Nawet jeśli nie używają chemii, tylko samych samolotów do rozpraszania chmur, to gdzie te chmury miały sobie pójść, jak nie do nas, w najbliższe góry? No i przyszły!

Jesteśmy ponad pół tysiąca kilometrów od Nowosybirska, w którym na pewno będzie piękne bezchmurne niebo. Droga z Nowosybirska do Czemalu zajęła nam 14 godzin – 10 godzin pociągiem i kolejne 4 marszrutkami. Nawet gdybyśmy teraz wyruszyli, nawet gdyby był pociąg i były w nim miejsca – nie zdążymy. Ktoś z naszych próbował nawet wyczarterować samochód, żeby podjechać chociaż trochę bardziej na północ, ale pomysł upadł. Nie mieliśmy żadnej gwarancji, że w innych miejscach w Ałtaju będzie bezchmurne niebo.

Czemal, Ałtaj, Syberia, Rosja

Co kilka godzin zerkaliśmy na niebo przez okulary z filtrami do obserwacji zaćmienia. Patrzyliśmy, jak Księżyc coraz mocniej przysłaniał Słońce. Ludzie rozstawiali sprzęt na polu przy naszym domostwie. Kierowali obiektywy i teleskopy precyzyjnie w miejsce, gdzie o 17:00 miało znajdować się Słońce. Wszyscy mieliśmy nadzieję, że chmury pójdą dalej na południe. Ale i tak atmosfera była grobowa. A momentami bardzo napięta.

Pełne zaćmienie słońca 2008, Czemal, Ałtaj, Syberia, Rosja
Pełne zaćmienie słońca 2008, Czemal, Ałtaj, Syberia, Rosja
Pełne zaćmienie słońca 2008, Czemal, Ałtaj, Syberia, Rosja
Pełne zaćmienie słońca 2008, Czemal, Ałtaj, Syberia, Rosja
Pełne zaćmienie słońca 2008, Czemal, Ałtaj, Syberia, Rosja
Pełne zaćmienie słońca 2008, Czemal, Ałtaj, Syberia, Rosja
Pełne zaćmienie słońca 2008, Czemal, Ałtaj, Syberia, Rosja
Pełne zaćmienie słońca 2008, Czemal, Ałtaj, Syberia, Rosja
Pełne zaćmienie słońca 2008, Czemal, Ałtaj, Syberia, Rosja
Pełne zaćmienie słońca 2008, Czemal, Ałtaj, Syberia, Rosja
Pełne zaćmienie słońca 2008, Czemal, Ałtaj, Syberia, Rosja
Pełne zaćmienie słońca 2008, Czemal, Ałtaj, Syberia, Rosja
Pełne zaćmienie słońca 2008, Czemal, Ałtaj, Syberia, Rosja

Nie wiedzieliśmy, ile tak naprawdę mamy do stracenia. Nigdy wcześniej nie widzieliśmy pełnego zaćmienia słońca. Stwierdziliśmy, że widocznie tak właśnie miało być i może następnym razem się uda. Nie chcieliśmy siedzieć wewnątrz tego astronomicznego obozowiska, bo naprawdę atmosfera nas przytłaczała. Postanowiliśmy wykroić sobie z tej chili najwięcej. Dlatego postanowiliśmy pójść w cudowne miejsce nad rzeką Katuń, które wypatrzyliśmy dzień wcześniej, wracając z wyspy Patmos.

Rzeka Katuń, Czemal, Ałtaj, Syberia, Rosja
Rzeka Katuń, Czemal, Ałtaj, Syberia, Rosja
Rzeka Katuń, Czemal, Ałtaj, Syberia, Rosja
Obserwacja pełnego zaćmienia słońca w 2008 Rzeka - Czemal, Ałtaj, Syberia, Rosja
Obserwacja pełnego zaćmienia słońca w 2008 Rzeka - Czemal, Ałtaj, Syberia, Rosja

Przycupnęliśmy na skraju zbocza ponad żwirową plażą. Rozstawiliśmy się ze statywem i czekaliśmy. Ku naszemu zdziwieniu niebo zaczęło się przejaśniać. Bardzo dobrze było widać częściowe zaćmienie. A okoliczności przyrody były niesamowite – kipiące, wody górskiej rzeki, która tutaj łączyła się z dwóch biegów opływających wyspę Patmos, surowe skały Ałtaju, zielone syberyjskie lasy i nisko latające ptaki, którym chyba się wydawało, że albo nadciąga burza, albo zmierzch. Przez chwilę byliśmy pewni, że jednak zobaczymy pełne zaćmienie. Niestety. Kilka minut przed samym zaćmieniem przyszła ciemna chmura – i co tu dużo mówić – centralnie zasłoniła nam Słońce. Żeby było mało, po około dwóch minutach fazy całkowitego zaćmienia odpłynęła sobie gdzieś w kierunku Mongolii.

24_mg_6868
25_mg_6836
26_mg_6862
29_img_0922
27_mg_6872
28_img_0912

Nie widzieliśmy samego momentu całkowitego zaćmienia, tych dwóch najważniejszych minut. Ale i tak było niesamowicie. Siedzieliśmy na zboczu, w dole szumiące wody rzeki; w ciągu kilku sekund zrobiło się prawie ciemno; wszystkie zwierzęta ucichły. Świat na chwilę stanął w miejscu… Dla nas było to wspaniałe i wzruszające  przeżycie.

[Dopiero rok później, w Indiach, w Varanasi, udało nam się zobaczyć pełen kosmiczny spektakl – fazę całkowitego zaćmienia słońca podczas najdłuższego zaćmienia stulecia (niektóre źródła twierdzą, że tysiąclecia) i rzeczywiście była to jedna z najbardziej niezwykłych rzeczy, jakie widzieliśmy do tej pory. Ale wtedy, w Ałtaju, byliśmy zachwyceni tym, czego doświadczyliśmy. Myślę, że gdybym – jak nasi łowcy – wcześniej widziała zaćmienie, to bym się wówczas poryczała nie ze wzruszenia, a z żalu.]

Zwlekaliśmy z powrotem do naszej kwatery przy Sadowej. Trochę baliśmy się, tego, w jakich nastrojach są pozostali. Przejechali 5 tysięcy kilometrów dla tych dwóch minut, które im odebrano. Jak już wcześniej wspominałam, część z nich przyjechała wyłącznie na to zaćmienie i za kilka dni będzie już w podróży powrotnej do domu. Nas czekał jeszcze Irkuck i Bajkał.

Wieczorem mieliśmy zaplanowaną jeszcze jedną atrakcję, która miała być okazją do świętowania udanej obserwacji słońca – koncert buriackiego śpiewaka. Słuchaliśmy jego przejmującego śpiewu, śpiewu bardzo specyficznego, bo z gardła, a także jego gry na drumli i w duchu przeżywaliśmy jeszcze raz wydarzenia mijającego dnia – każdy na swój sposób.

Buriat szaman, Czemal, Ałtaj, Syberia, Rosja Buriat szaman, Czemal, Ałtaj, Syberia, Rosja

c.d.n. …

 

Autor: | 2017-08-22T11:15:51+00:00 28.12.2015|Kategorie: Azja, Czemal, Kolej Transsyberyjska, Podróże, Rosja Россия, Syberia|Tagi: |22 komentarze

O autorze:

Pracuje na jednej z warszawskich uczelni jako adiunkt, gdzie walczy z betonami, polimerami i studentami. W wolnym czasie bloguje o podróżach, gotowaniu i ciuchach; z uporem maniaka uczy się japońskiego. Ładnie narysuje i rewelacyjnie gotuje! Ma bzika na punkcie swoich 2 kotów…

22 komentarze

  1. Bookendorfina 28 grudnia 2015 w 09:18 - Odpowiedz

    Wspaniałe przeżycia. :) Fantastyczna relacja, dziękuję. Choć w ten sposób mogę zwiedzać świat i poznawać go bliżej. :)

    • Asia 28 grudnia 2015 w 10:11 - Odpowiedz

      Dziękuję za miłe słowa. :) Staramy się jak najlepiej pokazać ten kawałek świata, który udało się nam poznać :)

  2. Wieczna Tułaczka 28 grudnia 2015 w 10:42 - Odpowiedz

    Dżizes jaka nerwówka… :D Wy podeszliście do tego lajtowo i cieszyliście się w ogóle z pobytu a tam. Ale Ci, których celem było tylko i wyłącznie zobaczenie i sfotografowanie spektaktu pewnie bluźnili na potęgę! ;)

    • Asia 28 grudnia 2015 w 10:54 - Odpowiedz

      Jedni bluźnili, inni się zwyczajnie załamali. Niektóre dziewczyny się poryczały.
      Ale część ekipy naprawdę jechała te kilka tysięcy km tylko dla tych dwóch minut i zaraz miała wracać z powrotem do Polski.

  3. Zastrzyk inspiracji 28 grudnia 2015 w 10:52 - Odpowiedz

    wow! To się nazywa wyprawa! Ogromnie zazdroszczę! Piękne zdjęcia :)

    • Asia 28 grudnia 2015 w 11:48 - Odpowiedz

      Dziękuję w imieniu swoim i Kondiego :)
      Wyprawa rzeczywiście była sporym przedsięwzięciem i jestem dumna, że brałam w niej udział.

  4. Pat 28 grudnia 2015 w 11:23 - Odpowiedz

    Jaka pamieć, mnie jest trudno odtworzyć wyjazdy sprzed kilku miesięcy a co dopiero tak odległe w czasie.

    • Asia 28 grudnia 2015 w 11:46 - Odpowiedz

      Bardzo dużo emocji i wspomnień przywołały zdjęcia :)

  5. Agnieszka 28 grudnia 2015 w 12:02 - Odpowiedz

    Wspaniale pojechać na Syberię, chciałabym! Szkoda, że nie udało się do końca z tym zaćmieniem, ale nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli.

    • Asia 28 grudnia 2015 w 13:01 - Odpowiedz

      To prawda. Ale w następnym roku mieliśmy tym większą motywację, by jechać do Indii i zobaczyć zaćmienie tam! :)

  6. ola 28 grudnia 2015 w 13:00 - Odpowiedz

    Świetna przygoda! :D mm nadzieję, że również kiedyś uda mi się dotrzeć w tamte rejony. Szerokiej drogi!

    • Asia 28 grudnia 2015 w 16:12 - Odpowiedz

      Życzę, aby marzenie się spełniło. Azjatycka część Rosji jest niedoceniana, a jest naprawdę piękna. Pozdrawiam!

  7. puffa 28 grudnia 2015 w 14:18 - Odpowiedz

    Coś niesamowitego! Marzenie mojego Taty to odwiedzić Syberię

    • Asia 28 grudnia 2015 w 15:09 - Odpowiedz

      Polecam! Póki jeszcze nie jestesmy w otwartym konflikcie z Rosją i można tam podróżować :)

  8. studenttezpotrafigotowac 28 grudnia 2015 w 15:37 - Odpowiedz

    Musiało być cudownie…

    • Asia 28 grudnia 2015 w 16:07 - Odpowiedz

      Było, chociaż wielki niedosyt wtedy pozostał…

  9. Traveling Rockhopper 29 grudnia 2015 w 07:29 - Odpowiedz

    Jako astronom, rozumiem ból, i życzę aby następnym razem udało się przeżyć całkowite zaćmienie słońca (może USA, to już niedługo i tam pogoda powinna być ok…).
    Ja miałam szczęście je obserwować w Turcji, dobre kilka lat temu, niesamowite przeżycie…

    • Asia 29 grudnia 2015 w 09:03 - Odpowiedz

      Dzięki. Widzieliśmy najdłuższe zaćmienie stulecia rok później – w Indiach, w Varanasi. Zgadzam się, że to niezwykłe przeżycie :)

  10. Czapla 29 grudnia 2015 w 09:26 - Odpowiedz

    Piękne wydarzenie w cudownym miejscu. Zazdroszczę. .. Wydaje mi się że atmosfera miejsca wystarczyła. Nie było konieczne widzieć dokładnie wszystkiego, a i tak potem nadrobiliście :)

    • Asia 29 grudnia 2015 w 10:17 - Odpowiedz

      Dokładnie tak było. :)

  11. Wyprawa zaćmieniowa „Syberia 2008” (reloaded) | Byłem tu. Tony Halik. 29 grudnia 2015 w 16:14 - Odpowiedz

    […] Dzień 7: Pełne zaćmienie słońca […]

  12. Syberia (wyprawa zaćmieniowa) – Dzień 8: Z wizytą w jurcie | Byłem tu. Tony Halik. 3 stycznia 2016 w 00:27 - Odpowiedz

    […] następnego dnia po zaćmieniu, wszyscy byli nieco przygnębieni. Postanowiliśmy spróbować nie ulegać kiepskiemu nastrojowi […]

Zostaw komentarz