O nas

Tu jesteś:O nas
O nas 2017-02-24T18:37:16+00:00

Kim jesteśmy?

Asia i Kondi – podróżujemy razem od ponad 10 lat.
Mamy kota na punkcie podróży – zwłaszcza do Azji,
ale ostatnio zasmakowaliśmy też w Ameryce Południowej.

Odkrywaj z nami uroki m.in. Japonii, Indii, Nepalu, Chin, MalezjiSingapuru, Syberii (gdzie pojechaliśmy Transsibem), a także Brazylii, Argentyny, USA, Kanady i cudownych zakątków Europy.

Japonia – Kraj Kwitnącej Wiśni.

Jesteśmy zakochani w Japonii, którą odwiedzamy praktycznie co roku. Naszym marzeniem jest wizyta we wszystkich 47 japońskich prefekturach (aktualny stan: 22/47). W lipcu 2017 wyruszamy do Japonii po raz 7! Jeśli także marzysz o podróży do Japonii lub masz taką wyprawę w planach, daj znać – pomożemy Ci ją zorganizować. Tymczasem przeczytaj nasz mini-poradnik Japonia – jak zorganizować wyjazd.

Kulinaria. Kino. Książki.

Jesteśmy wielkimi smakoszami (żeby nie powiedzieć – łakomczuchami), ale także pasjonatami literatury i kina, dlatego zapraszamy do odbycia z nami licznych podróży kulinarnych, literackichfilmowych. Szczególnie wiele miejsca na blogu poświęcamy kuchni, literaturze i kinematografii japońskiej.

Asia
Asia
Pracuje na jednej z warszawskich uczelni jako adiunkt, gdzie walczy z betonami, polimerami i studentami.
W wolnym czasie bloguje o podróżach, gotowaniu i ciuchach;
z uporem maniaka uczy się japońskiego.
Ładnie rysuje!
Rewelacyjnie gotuje!
Ma bzika na punkcie swoich 2 kotów…
Kondi
Kondi
Zajmuje się IT, specjalizuje się w infrastrukturze teleinformatycznej i bezpieczeństwie informacji.
Prywatnie szuka dziur w oprogramowaniu, lata wielowirnikowcami, robi niezłe fotki, kolekcjonuje gadżety, wygrywa konkursy i pije za dużo piwa. Mikrobloguje za pomocą zegarka.
Ma bzika na punkcie swoich 2 kotów…
Tutaj przeczytasz o początkach naszego blogowania, o Tonym Haliku i Elżbiecie Dzikowskiej i o tym, dlaczego nasz blog nazywa się, jak się nazywa, czyli Byłem tu. Tony Halik.

Czytaj o blogu
Nie bój się do nas pisać. Uwielbiamy dostawać maile!

Skontaktuj się z nami
Chciałbyś nawiązać z nami współpracę! Zapraszamy na dedykowaną stronę.

Nawiąż współpracę z blogerami

Lubimy podróżować…

I lubimy jeść dobre rzeczy…

A nasze M&M’sy próbują nam asystować i w jednym, i w drugim…


Tak, walizka (nie wyjazdowa bynajmniej, ale one o tym nie wiedzą) jest bardzo popularna…

Mielonek
Mielonek
Jest mistrzem w spaniu „na krewetkę”.
Miętus
Miętus
Samolotem lata droższą taryfą,
bo waży > 8 kg.

A tak zazwyczaj wygląda nasze pakowanie…

40 komentarzy

  1. Pawel i Ola 3 września 2013 w 19:20 - Odpowiedz

    Dziękujemy za wizytę i zapraszamy częściej :)

  2. Kuchnia u Krysi 28 lutego 2014 w 21:46 - Odpowiedz

    Świetny blog. Ciekawie jest u Was. Koty fantastyczne. A tak w ogóle to mi si podoba i będę tutaj zaglądać. Chętnie obejrzę relacje z Waszych podróży. Pozdrawiam :)

    • Asia 1 marca 2014 w 03:52 - Odpowiedz

      Dziękujemy za odwiedziny i zapraszamy jak najczęściej :)

  3. Pan Drewienko 28 lutego 2014 w 22:25 - Odpowiedz

    Asia ” czasem coś ugotuje (ponoć smacznie).”
    Nie narzekaj bo będziesz głodny chodził :P

  4. MadameWu 20 marca 2014 w 10:55 - Odpowiedz

    Muszę rozwazyć wejście na Fuji następnym razem… podejrzewam tylko, że Luby będzie stawiać opór. Duży opór (tyleeeeee wysiłkuuuuuu?)… ;)

    • kondi 20 marca 2014 w 21:28 - Odpowiedz

      e tam, ja mam brzuch od piwa, prowadze zywot ospalego mieszczucha i jakos tam wlazlem. w sandalach trekowych. widoki przepiekne (koniecznie wchodzic w nocy!)

      • kondi 20 marca 2014 w 21:34 - Odpowiedz

        ah, tylko nie schodzic w sandalach. piarg paskudny. bez butow za kostke mozna nabawic sie powaznej kontuzji!!!

        • MadameWu 27 marca 2014 w 15:24 - Odpowiedz

          No tylko, że sam chciałeś wejść, a On na 90% nie będzie chciał i albo Go przymuszę albo sobie mogę iść sama. ;) Ostatnio jak byłam, to coś wspomniałam o Mt.F. i odpowiedź brzmiała mniej więcej (w wolnym tłumaczeniu): a po ‚kiego grzyba u diabła się tak męczyć?

          :D

          • kondi 27 marca 2014 w 15:36

            Japończycy mają takie powiedzenie:

            Wejść na Fuji-san i obejrzeć wschód słońca – to wspaniałe przeżycie.
            Wejść po raz drugi – to głupota

            :)

  5. MadameWu 28 marca 2014 w 13:22 - Odpowiedz

    Nie słyszałam takiego powiedzenia, ale mój Japończyk nie był (z tego, co wiem) ani razu, więc muszę to przeciw niemu wykorzystać. :D :D :D Chociaż pytałam i mówi, że „jak będzie okazja” (czyli: raczej nie chyba, że się uprzesz)…

  6. mateuszstachniuk 30 marca 2014 w 22:44 - Odpowiedz

    Gratuluje Ci doktoratu, ja szybko zrezygnowałem. Powodzenia w wycieczkach !!!

    pozdrowienia z Krakowa:)

    • Joanna Julia Sokołowska 30 marca 2014 w 23:39 - Odpowiedz

      Jeszcze możesz wrócić – do Polski i doktoratu :)
      Nigdy nie mów nigdy!

  7. panhoryzontu 6 maja 2014 w 20:47 - Odpowiedz

    Ja koty chciałem pozdrowić od mojego kota, który niestety nie podróżuje gdy my podróżujemy, ale jak wracamy po 3 tygodniach, to przez 2 godziny miauczy jak najęty, jakby to on miał więcej do opowiedznia niż my.

    • Joanna Julia 6 maja 2014 w 20:48 - Odpowiedz

      U nas to samo, tylko jeden miauczy przez drugiego, a drugi przez trzeciego :)

  8. peregrino 9 lipca 2014 w 00:58 - Odpowiedz

    wspaniałe podróże … podziwiam i pozdrawiam słonecznie
    bardzo dziękuję za miłą wizytę u peregrino

    • Asia 9 lipca 2014 w 09:14 - Odpowiedz

      My też dziękujemy za odwiedziny i miłe słowa.

  9. Paulina 23 sierpnia 2014 w 22:13 - Odpowiedz

    ale Wam zazdroszczę!! ;) też bym chciała tak podróżować! ale niestety fundusze na to nie pozwalają ;(

  10. bjk 7 października 2014 w 09:10 - Odpowiedz

    Ciekawie tutaj i smacznie! I te kotki. Moje, Simcha i Szabes mruczą do nich przyjaźnie.

    • Asia 7 października 2014 w 16:00 - Odpowiedz

      A Miętus i Mukot odmrukują! Pozdrawiam!

  11. Erynia 8 października 2014 w 19:17 - Odpowiedz

    Do kocich pozdrowień dołącza Bandyta. A mnie czeka sporo czytania… ;-)

    • Asia 8 października 2014 w 19:23 - Odpowiedz

      Dziękujemy serdecznie i też pozdrawiamy Bandytę (co za urocze imię – od razu wiadomo, czego się spodziewać po kocim delikwencie spodziewać).
      Do czytania zapraszamy :)

  12. Kinga 1 grudnia 2014 w 19:18 - Odpowiedz

    Sama mam kota i wiem, że pakowanie może tak wyglądać :p bardzo często znajduję coś nieproszonego w moim bagażu :)

    • Asia 2 grudnia 2014 w 13:58 - Odpowiedz

      Ale w sumie to miłe jest, jak nam kot coś spakuje, żebyśmy o nim pamiętali :)

  13. Migafka 17 lutego 2015 w 14:19 - Odpowiedz

    Tu naprawdę się dzieje! Do Was na bloga się wchodzi a wyjść to już raczej opornie się wychodzi.
    Od razu widzę, czuje, czytam pokrewne dusze podróżników.
    Tu chce się zostać.

    • Asia 17 lutego 2015 w 14:24 - Odpowiedz

      Ojej, miło! Zostań!

  14. BashaMyWay 17 września 2015 w 20:47 - Odpowiedz

    Z fanami podróży i kotów na pewno bym się dogadała ;)

    • Asia 18 września 2015 w 08:19 - Odpowiedz

      Na pewno! :)

  15. Józefina 23 września 2015 w 17:13 - Odpowiedz

    Fantastyczna sprawa!

  16. Danka 7 stycznia 2016 w 21:20 - Odpowiedz

    Byłam tu także, Danusia. I pytanie – kto się zajmuje kotami gdy Was nie ma. Sama mam dwa koty i wiem, że to odpowiedzialnośc.

    • Asia 7 stycznia 2016 w 21:22 - Odpowiedz

      Rodzice Kondiego, którzy nasze koty uwielbiają (i niestety rozpieszczają) :)

      • kondi 7 stycznia 2016 w 22:43 - Odpowiedz

        pozdrawiamy i dziękujemy i koty wcale nie są pół kilo cięższe jak wrócimy (mama kondiego lubi koty) :D

  17. Pełną Parą 8 maja 2016 w 00:22 - Odpowiedz

    Miętus & Mielonek cóż za szałowe imiona <3 :)

    • Asia 8 maja 2016 w 00:58 - Odpowiedz

      Teoretycznie oba nawiązują do produktów spożywczych ;)

  18. Tomasz 9 lutego 2017 w 12:10 - Odpowiedz

    Świątyń w Tokio jest przesyt, jak i w całej Japonii. Ja byłem zachwycony każdą, bo każda była inna i czymś innym zadziwiała. Ja polecam w szczególności Yasukuni Shrine, bardzo spokojne miejsce. Trzeba tylko uważać, bo nie pozwalają robić zdjęć świątyni.

    • Asia 9 lutego 2017 w 13:25 - Odpowiedz

      W Kioto jednak więcej :)

  19. Justyś 5 marca 2017 w 12:25 - Odpowiedz

    Ale fajnie tu, u Was!
    Dziękuję za irlandzkie opowiastki, za tydzień wyruszam na weekendową włóczęgę w rejony Galway, więc Wasze opisy bardzo mi się przydadzą.
    Pozdrawiam z Wrocławia :)

    • Asia 5 marca 2017 w 17:45 - Odpowiedz

      Galway jest cudowne! Będziesz zachwycona!

  20. Małgorzata 15 sierpnia 2017 w 12:52 - Odpowiedz

    Super :) Ekstra blog :) bardzo przyjemnie mi się czytało i oglądało :) Zazdroszczę Wam tych podróży, tez bym chciała ale mogę sobie jedynie pomarzyć i po oglądać zdjęcia ;/ Zapraszam na swojego bloga którego niedawno zaczęłam prowadzić :) …

    • Asia 15 sierpnia 2017 w 13:00 - Odpowiedz

      Dzięki za miłe słowa.
      Na pewno zajrzę do Ciebie!

Zostaw komentarz