Brazylijskie (ale nie tylko) uczty: torresmo, czyli świńskie skórki hop do buzi

Tu jesteś:, Brazylia, Brazylia 2014, Podróż kulinarna, VideoBrazylijskie (ale nie tylko) uczty: torresmo, czyli świńskie skórki hop do buzi

Jest taka potrawa, która niektórych wegetarian i dietetyków (lub innych ekspertów od zdrowego żywienia) może przyprawić o palpitacje serca. W sumie to nie potrawa, acz przekąska – idealna do piwa. Jedliśmy ją w Madrycie, w Rio de Janeiro, ale ja ją poznałam już w dzieciństwie, bo babcia przyrządzała ją dla mnie i dla dziadka dość często. I nie ukrywam, że ją uwielbiałam i dalej uwielbiam. Mowa o torresmo (brazylijski), tudzież chicharrón, (hiszp.) zwanych też z angielska pork skin cracklings, czyli świńskich skórkach smażonych w głębokim tłuszczu.

Zagadka 3

Torresmo lub chicharrón lub pork skin cracklings, czyli świńskie skórki smażone w głębokim tłuszczu… Te akurat jedliśmy w restauracji Mineiro, w Santa Teresie – dzielnicy Rio de Janeiro

Torresmo oczywiście brzmi zdecydowanie lepiej, niż „świńskie skóry”. Chicharrón to już w ogóle – światowo i wykwintnie. A „świńskie skóry” to się mogą nawet niektórym źle kojarzyć. Ale, jeśli ktoś lubi pieczoną golonkę, to będzie uwielbiał też i chrupiące, rozpływające się w ustach smażone, a wręcz prażone, świńskie skórki. I uwierzcie mi – proces ich przygotowania wcale nie jest jakieś ble… Zresztą zobaczcie sami!

Potrawa ta jest bardzo popularna w Hiszpanii (zwłaszcza w Andaluzji), w Ameryce Łacińskiej i Południowej – w zasadzie w większości krajów, na których kulinaria wpływ wywarła Hiszpania. Z tego, co wiem, to znajdziemy ją w kuchniach: Argentyny, Boliwii, Brazylii, Peru, Chile, Kolumbii, Kuby, Dominikany, Ekwadoru, Guam, Gwatemali, Hondurasu, Salwadoru, Meksyku, Nikaragui, Panamy, Puerto Rico, Wenezueli, Filipin… Rzeczywiście, jak tak teraz myślę, to faktycznie jedliśmy te skórki także w filipińskiej restauracji w Queens, w Nowym Jorku.

Tradycyjnie potrawę tę robi się z wieprzowych skórek, ale w niektórych krajach przyrządza się ją z różnych (zazwyczaj tłustych!) kawałków mięsa wieprzowego, a czasami także z baraniny lub wołowiny. Jest to naprawdę idealna przekąska do piwa (w Hiszpanii serwują ja jako tapas), a ponoć także do wina, ale tego nie potwierdzamy, bo nie próbowaliśmy jej nigdy z tym szlachetnym trunkiem. Grunt to nie przesadzić z ilością, bo o ile skórki serwowane jako tapas (cztery pięć świńskich chrupek na talerzyku) szczególnie nikomu nie zaszkodzą, to cała micha już może zaszkodzić. Tak czy inaczej polecamy ten przysmak, jako dużo lepszą alternatywę dla też smażonych w głębokim oleju, aczkolwiek zazwyczaj kupowanych w supermarkecie, a nie samodzielnie usmażonych (czytaj: stary tłuszcz), ziemniaczanych chipsów.
Smacznego!

IMG_3587.JPG

Miseczka smażonych pyszności po filipińsku – po prawej smażone skórki i fłaczki – pycha!

🍳🍳🍳

[jetpack_subscription_form show_subscribers_total=0 title=0 subscribe_text=”Nie chcesz przegapić kolejnego wpisu? Subskrybuj nasz blog Byłem tu. Tony Halik. przez e-mail.” subscribe_button=”Zapisz się!”]

O autorze:

Pracuje na jednej z warszawskich uczelni jako adiunkt, gdzie walczy z betonami, polimerami i studentami. W wolnym czasie bloguje o podróżach, gotowaniu i ciuchach; z uporem maniaka uczy się japońskiego. Ładnie narysuje i rewelacyjnie gotuje! Ma bzika na punkcie swoich 2 kotów…