Kwitnące sakury w Shinjuku Gyoen (Tokio)

Tu jesteś:, Japonia 日本, Podróże, Tokio 東京Kwitnące sakury w Shinjuku Gyoen (Tokio)

Tym razem przyjechaliśmy do Japonii akurat w marcu, bo mieliśmy nadzieję zobaczyć kwitnące sakury. Śledziliśmy od dawna prognozy kwitnienia wiśni, ale obawialiśmy się, że mimo wszystko będzie zbyt chłodno, coś się stanie i sakury nie zakwitną na czas. Na szczęście jest cieplutko (dzisiaj, 17 marca, było 20°C), a niektóre sakury rozkwitły znacznie wcześniej, żeby nie powiedzieć – na nasz przyjazd. Zapraszamy na spacer po parku Shinjuku Gyoen.

O Shinjuku pisaliśmy już wcześniej – zarówno o stronie wschodniej, jak i zachodniej. Park Shinjuku Gyoen National Garden (jap. 新宿御苑) znajduje się na północ od rozrywkowej części wschodniej. Chociaż nie jest tak wielki, jak nowojorski Central Park (który jest ponad 6 razy większy), to jest naprawdę okazały i piękny. Będąc tam, udało na nam się obejrzeć kwitnące wiśnie, śliwy, magnolie, ale też trochę innych kwiatów – np. bratki i żonkile. Miło było przetransportować się z chłodnej jeszcze Warszawy, w do słonecznego Tokio. Poniżej kilka zdjęć z naszego dzisiejszego spaceru.

Kwitnące sakury w Shinjuku Gyoen Sakura Hanami 2015

Bardzo spodobał nam się specjalny sposób podtrzymywania gałęzi, by się nie załamywały.

Kwitnące sakury w Shinjuku Gyoen Sakura Hanami 2015

Dla tych, co nie lubią różowego, to i coś białego się znajdzie – śliwy (ume)

Kwitnące sakury w Shinjuku Gyoen Sakura Hanami 2015

Więcej kwitnących na biało gałązek…

Kwitnące sakury w Shinjuku Gyoen Tokio Sakura Hanami 2015

W tle japońska herbaciarnia i kwitnąco na fioletowo śliwy (ume)

Kwitnące sakury w Shinjuku Gyoen Tokio Sakura Hanami 2015

A tutaj amarantowa sakura – odmiana Kan-Hi-Zakura – bardzo lubię tę odmianę!

Kwitnące sakury w Shinjuku Gyoen Tokio Sakura Hanami 2015

Pan fotografujący sakurę Kan-Hi-Zakura

Sakura Hanami 2015 Shinjuku Gyoen Blooming Cherries Japan

Asia też foci sakurę Kan-Hi-Zakura

Kwitnące sakury w Shinjuku Gyoen Tokio Sakura Hanami 2015

Takimi ścieżkami spacerowaliśmy po parku Shinjuku Gyoen

Kwitnące sakury w Shinjuku Gyoen Tokio Sakura Hanami 2015

Aż doszliśmy do sakurowego epicentrum… Oto kwitnące sakury w Shinkuku Gyoen, Tokio

Kwitnące sakury w Shinjuku Gyoen Tokio Sakura Hanami 2015

Niektórzy już zaczęli kontemplować piękno kwitnących wiśniowych drzew, piknikując w cieniu…

Kwitnące sakury w Shinjuku Gyoen Tokio Sakura Hanami 2015

Inni rejestrują fakt kwitnienia, bo – jak się okazało – była to jedna z pierwszych kwitnących wiśni w Tokio; mieliśmy farta, że znaleźliśmy się w tym miejscu, w tym czasie!

Kwitnące sakury w Shinjuku Gyoen Tokio Sakura Hanami 2015

Pani podziwia kwiaty z bliska, a przy okazji robi sobie sakurowe selfie :)

Kwitnące sakury w Shinjuku Gyoen Tokio Sakura Hanami 2015

A jest co podziwiać!

Kwitnące sakury w Shinjuku Gyoen Tokio Sakura Hanami 2015

A jak się przyjrzeliśmy, to wśród gałązek udało się nawet dojrzeć takie urocze ptaszyny

Kwitnące sakury w Shinjuku Gyoen Tokio Sakura Hanami 2015

Różowo mi…

Kwitnące sakury w Shinjuku Gyoen Tokio Sakura Hanami 2015

Choć to dopiero początek kwitnienia, to część płatków już opadła… :)

Kwitnące sakury w Shinjuku Gyoen Tokio Sakura Hanami 2015

Jakby ktoś miał dość sakur, to w Shinjuku Gyoen kwitną też magnolie

IMG_6250.JPGKwitnące sakury w Shinjuku Gyoen Tokio Sakura Hanami 2015

W cenie są też specjalne sakurowe edycje słodyczy – koniecznie różowe – np. ryżowe kulki daifuku w różowym opakowaniu! Idealne na sakurowy piknik!

Kwitnące sakury w Shinjuku Gyoen Tokio Sakura Hanami 2015

Oprócz daifuku są też sakurowe krakersy sembei w różowej polewie :)

I tak się nam dzisiaj spacerowało!
City-break Tokyo has been started in the absolutely lovely way!
Do zobaczenie w kolejnym odcinku relacji z naszych japońskich wiosennych wojaży!
Asia i Kondi

🇯🇵

🌸 Sakury Extra: Przeczytaj relację i obejrzyj zdjęcia kwitnących (na intensywny róż) wiśni, które widziałam w lutym 2016 roku na japońskiej subtropikalnej wyspie Okinawa – Lutowe kwitnące sakury.

O autorze:

Pracuje na jednej z warszawskich uczelni jako adiunkt, gdzie walczy z betonami, polimerami i studentami. W wolnym czasie bloguje o podróżach, gotowaniu i ciuchach; z uporem maniaka uczy się japońskiego. Ładnie narysuje i rewelacyjnie gotuje! Ma bzika na punkcie swoich 2 kotów…

55 komentarzy

  1. Izabela 30 marca 2015 w 21:09 - Odpowiedz

    Przepiękny widok! Cudowny! Wręcz baśniowy! A czy w powietrzu unosi się także piękny zapach? A dlaczego ludzie mają maseczki na twarzach. Rozumiem gdzieś w centrum, ruch samochodowy itp. ale w parku i to w pełnym rozkwicie :? Boskie zdjęcia i Asia w pełnym rozkwicie. :D

    • Asia 31 marca 2015 w 08:19 - Odpowiedz

      Iza, z tymi maseczkami to nie mo jednoznacznej odpowiedzi. Będzie o tym stosowny post ;)

    • Adam 5 kwietnia 2015 w 12:08 - Odpowiedz

      Też zaciekawiły mnie maski na twarz. Obstawiałem nie zapylenie, a ochronę przed wirusami. Wiosna, grypa, te sprawy.

      PS: Pisząc „wiosna” obserwuję opady śniegu za oknem…

      • Asia 5 kwietnia 2015 w 13:12 - Odpowiedz

        Jest bardzo wiele wyjaśnień, czemu noszą te maseczki :)

  2. Ibazela 30 marca 2015 w 23:02 - Odpowiedz

    Cudowny czas :)
    W prawdzie jak się dłużej siedzi, to już te „sakury wszędzie” przestają robić wrażenie, ale z drugiej strony – tak krótko kwitną, że szczęśliwie nie można się do tego przyzwyczaić i mijać je jak stokrotki, które są cały rok ;)
    BTW jak Ty te odmiany ogarniasz? Kan-hi zakura – wow! :)

    • Asia 31 marca 2015 w 08:23 - Odpowiedz

      Spokojnie nie jestem jakimś freakiem-botanikiem. ;) W wielu parkach drzewka i roślinki są podpisane. A tę sakurę „dzwoneczkową”, ponieważ (jak Ci już pisałam) bardzo lubię, to zapamiętałam jej nazwę. Zresztą mam gdzieś foto jej tabliczki na wszelki wypadek. :P

      • Ibazela 7 kwietnia 2015 w 10:01 - Odpowiedz

        Ha! Więc takie buty ;)

  3. Lukasz 31 marca 2015 w 09:50 - Odpowiedz

    Przepiękne zdjęcia! Najlepsze to tego Pana w masce. Wydaje mi się bardzo japońskie w połączeniu z Sakurą. Dużo Japończyków w takich maskach zasuwa?

    • Asia 31 marca 2015 w 09:56 - Odpowiedz

      Ze 25-30% na moje oko – ale zależy gdzie :)

  4. KasiaN 31 marca 2015 w 09:53 - Odpowiedz

    Zupełnie jak kraina Elfów:)

    • Asia 31 marca 2015 w 09:57 - Odpowiedz

      Coś w tym jest :)

  5. Justyna | wAfryce.pl 31 marca 2015 w 14:49 - Odpowiedz

    Jak pięknie! Własnie dziś rozmawiałam z koleżanką o marzeniach podróżniczych i ona rzuciła, że marzy jej się Japonia i kwitnące wiśnie. Od razu pomyślałam o Was :)

    • Asia 31 marca 2015 w 16:49 - Odpowiedz

      A to miło, że takie piękne rzeczy się z nami kojarzą *czerwieni się*

  6. Beata 31 marca 2015 w 18:43 - Odpowiedz

    O ranyyy! Pięknie ! :)

    • Asia 31 marca 2015 w 19:23 - Odpowiedz

      Prawda? Aż mi się coś robi, że już wróciliśmy stamtąd! :)

  7. Kornelia N. 31 marca 2015 w 19:10 - Odpowiedz

    Przepięknie. Moja córka, która ma fioła na punkcie Japonii zakochała się w słodyczach.

    • Asia 31 marca 2015 w 19:25 - Odpowiedz

      Ja też – a słodycze mają naprawdę niesamowite i wymyślne. Pół plecaka miałam wypakowane Kitkatami i cukierkami o smaku zielonej herbaty, słodko-słonych śliwek ume, a nawet pomidorowych. :)

  8. Kahleenka 31 marca 2015 w 20:18 - Odpowiedz

    Jak pięknie! Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła zobaczyć to na żywo. Świetnie, że Ty miałaś taką możliwość. Podobno one bardzo krótko kwitną. Patrząc na zdjęcia uśmiechnęłam się jak zobaczyłam Japończyków w maskach, to jest dla nich takie typowe. Mam koleżankę Japonkę na studiach i cały styczeń chodziła w takiej masce na zajęcia, aby się nie rozchorować. Pozdrawiam!

    • Asia 31 marca 2015 w 21:03 - Odpowiedz

      To prawda, mają fisia na punkcie tych maseczek :)

  9. Ewelina Mamspired 31 marca 2015 w 20:34 - Odpowiedz

    Przepiękne widoki. Normalnie czułam się jakbym widziała Mulan na żywo ;) To musi być niesamowity realny widok i ten zapach w powietrzu.

    • Asia 31 marca 2015 w 20:54 - Odpowiedz

      Ha ha! Rzeczywiście był taki wiśniowy motyw w „Mulan” :)

  10. Marcin | Wojażer 31 marca 2015 w 20:42 - Odpowiedz

    Zawsze marzyłem, aby to zobaczyć, i w końcu zobaczyłem, wyglądało pięknie, było po prostu widokiem oszałamiającym, problem tylko w tym, że podziwiałem kwitnące wiśnie w Waszyngtonie, a nie w Japonii ;) A jednak to nie to samo! Przyjdzie i na to okazja, póki co podziwiam Wasze zdjęcia! :)

    • Asia 31 marca 2015 w 20:55 - Odpowiedz

      Będzie cała galeria z dwóch aparatów. A podobno w Waszyngtonie całkiem niezły widok jest. I latawce puszczają :)

  11. Kusterkowa 31 marca 2015 w 20:59 - Odpowiedz

    Od dawna marzę o wycieczce do Japonii. Kwitnące sakury to najpiękniejszy widok na świecie <3

    • Asia 31 marca 2015 w 21:00 - Odpowiedz

      Mi się jeszcze marzą czerwieniejące listki klonu jesienią :)

  12. Marta 31 marca 2015 w 22:47 - Odpowiedz

    pięknie! dech zapiera!

    • Asia 31 marca 2015 w 23:29 - Odpowiedz

      Oj, zapiera! :)

  13. Mucha w sieci 1 kwietnia 2015 w 16:34 - Odpowiedz

    Bosko! Znienawidzony przeze mnie kolor, ale mega wrażenie :)

    • Asia 1 kwietnia 2015 w 16:56 - Odpowiedz

      No bo naturalny, dlatego dobrze wygląda! :)

  14. BEATA REDZIMSKA 1 kwietnia 2015 w 21:55 - Odpowiedz

    Piękne te kwitnące wiśnnie w kraju kwitnącej wiśni. Pozdrawiam serdecznie Beata

    • Asia 1 kwietnia 2015 w 22:02 - Odpowiedz

      Takie widoki sprawiają, że się dochodzi do wniosku, że nazwa „Kraj Kwitnącej Wiśni” nawet ma sens :)

  15. Jowita 7 kwietnia 2015 w 10:36 - Odpowiedz

    Jak pięknie! Chciałam się tam wybrać przed wyjazdem. Pod parkiem byłam o 16 i już zamykali! Następnym razem…

    • Asia 7 kwietnia 2015 w 16:04 - Odpowiedz

      Jest piękny! Koniecznie odwiedź przy kolejnej wizycie w Tokio – tym razem mam nadzieję, że z Kubą :)

  16. Madusia 12 kwietnia 2015 w 18:52 - Odpowiedz

    trafiliście idealnie. :) zawsze marzyło mi się zobaczyć te cuda na żywo, szczególnie odkąd obejrzałam „wyznania gejszy” i zakochałam się w kwitnących wiśniach. przepiękne miejsce, absolutnie fantastyczne zdjęcia, nic tylko podziwiać, co też pewnie jeszcze kilka chwil będę robiła. :)
    pozdrawiam.

    • Asia 12 kwietnia 2015 w 22:49 - Odpowiedz

      Nie oglądałam adaptacji, ale czytałam książkę wiele lat temu. :)

  17. Kasik 13 kwietnia 2015 w 17:49 - Odpowiedz

    Ja w rejony azjatyckie się na razie nie wybieram :)) Ale idę na festiwal Fest Asia (25 i 26 kwietnia Warszawa) i może uda mi się też takie słodycze różowiutkie zdobyć :)

    • Asia 13 kwietnia 2015 w 20:51 - Odpowiedz

      Też się wybieram :)

  18. Traveling Rockhopper 14 kwietnia 2015 w 15:00 - Odpowiedz

    Pięknie! Byłam kiedyś zimą w Japonii, i w niektórych miejscach wiśnia kwitła, to była niespodzianka! :)

    • Asia 14 kwietnia 2015 w 15:10 - Odpowiedz

      Na Okinawie od lutego kwitną. Może kiedyś i tam uda się pojechać :)

  19. SzlakTurysty 15 kwietnia 2015 w 10:01 - Odpowiedz

    Cudowne miejsce! Po tym wpisie już nie odpuszczę :) i do tego piękne zdzjęcia

    • Asia 16 kwietnia 2015 w 00:02 - Odpowiedz

      Bardzo mi miło, że nasze zdjęcia się podobają. Jak tylko opiszemy Belgię, zabieramy się znowu za Japonię! I to konkretnie! :D

  20. Japonia? Naturalnie! Lista naszych „naturalnych” zakątków | Byłem tu. Tony Halik. 4 maja 2015 w 13:22 - Odpowiedz

    […] tokijskie Ogrody Cesarskie, Shinjuku Gyoen (przeczytaj relację z wizyty w tych parkach: Cesarskie, Shinjuku), Kiyosumi Teien, Ueno Kōen, ogród przy świątyniach w Kioto, Narze, przy zamkach w Osace i […]

  21. Chiso, czyli pachnotka – wielce smaczna roślina z japońskiej kuchni | Byłem tu. Tony Halik. 9 czerwca 2015 w 18:18 - Odpowiedz

    […] mogą pomyśleć, że mam jakiegoś hopla na punkcie roślinek – raz podniecam się jakimś gatunkiem sakury (ale serio Kan-Hi-Zakura podobają mi się najbardziej), innym razem kolekcją 13 gatunków […]

  22. Shiso, czyli pachnotka – wielce smaczna roślina z japońskiej kuchni | Byłem tu. Tony Halik. 10 czerwca 2015 w 10:47 - Odpowiedz

    […] mogą pomyśleć, że mam jakiegoś hopla na punkcie roślinek – raz podniecam się jakimś gatunkiem sakury (ale serio Kan-Hi-Zakura podobają mi się najbardziej), innym razem kolekcją 13 gatunków […]

  23. Inspirujące klipy wideo z Japonii | Byłem tu. Tony Halik. 24 lipca 2015 w 23:46 - Odpowiedz

    […] Hirosaki, to miasto pomiędzy Akitą i Aomori, na samej północy wyspy Honsiu. Na tym filmiku wyraźnie widać, że kwitnące wiśnie w Polsce i Japonii nieco się różnią – wiele drzew, oczywiście zależy to od gatunku, jest rozłożystych, niczym nasze kasztanowce, a ich kwiaty są naprawdę różowe. Przy okazji zapraszamy do obejrzenia naszych zdjęć kwitnących sakur. […]

  24. Patryk 14 sierpnia 2015 w 11:10 - Odpowiedz

    Dzień dobry,
    mam takie pytanie dotyczące wyjazdu na wiosnę. Mianowicie kiedy byłby najlepszy okres aby załapać się na kwitnienie wiśni? Pobyt planuję w Tokio,na okres ok10dni. I tak zastanawiam się czy przełom marca-kwietnia nie byłby najlepszy. Albo może sama końcówka marca bądź wybrać się już w kwietniu?Mam trzy opcje,które póki co rozważam:
    – 25marca-4kwietnia
    – 29marca-8kwietnia
    – 4kwietnia-14kwietnia
    Bardzo byłbym wdzięczny za wszelkie rady.
    Pozdrawiam

    • Asia 14 sierpnia 2015 w 12:37 - Odpowiedz

      Biorąc pod uwagę poprzednie lata, to środkowy termin chyba najlepszy. Ale co roku to się trochę zmienia – warto śledzić prognozy kwitnienia sakur. Najlepiej na Jnto, bo mają interaktywną mapę stanu sakur (teraz są listki, ale wiosną są pączki, a jak kwitnie, to kwiatki). Ale prognoz na 2016 jeszcze nie ma.

    • Asia 14 sierpnia 2015 w 12:42 - Odpowiedz

      Aha, no i trzeba patrzeć, czy to „first blooming” (tak jak my byliśmy), czy „full blooming”, czyli wtedy, kiedy jest szczyt kwitnienia i wszędzie są te pikniki. Oczywiście w tym drugim to się odbywa istne pandemonium i podejrzewam, że w najpopularniejszych miejscach obserwacji sakur (Himeji, Shizuoka, itd. Tokio i Kyoto pewnie też) trzeba na zapas rezerwować hotele.

      • Patryk 14 sierpnia 2015 w 12:55 - Odpowiedz

        Dziękuję za informacje. Tak patrzyłem na ten wykres z poprzednich lat i wychodzi na to,że przełom marzec/kwiecień byłby dobry. Z hotelami pewnie tak będzie,że z wyprzedzeniem trzeba by było je zarezerwować.
        A piszę o tych lotach i datach bo widzę,że bilety na LOT/Lufthansie są w granicach 2400zł i nie wiem czy potem tak za parę miesięcy udałoby mi się kupić w takiej cenie jak obecnie.
        Niestety nie orientuję się w cennikach lotów i tym czy w późniejszym okresie ceny nadal byłyby na podobnym pułapie czy już tylko coraz droższe…

        • Asia 14 sierpnia 2015 w 13:05 - Odpowiedz

          Moim zdaniem nie jest to jakaś super oferta. Ale też nie starasznie droga. Jak kupowaliśmy na nasz marcowy wyjazd to bilety powrotne (tam i z powrotem) były po 1500-1700 zł, ale kupiliśmy je z tego co pamiętam na ok. miesiąc przed wylotem, bo się pojawiła promocja. Jeśli ktoś konkretnie planuje wyjazd, to wiadomo, że chciałby bilety mieć w garści wcześniej.
          Natomiast fakt, jak kupowaliśmy bilety za 2700 w 2012 roku, to wydawała się to być dobra cena.
          Inna sprawa, że LOT oferuje loty bezpośrednie – dla niektórych zatem jest to komfort wart nieco wyższej ceny.

          • Patryk 14 sierpnia 2015 w 13:11

            Czyli wychodzi na to,że z kupowaniem biletów to lekka loteria. Bo mogą być potem tańsze bądź też nie.
            Ja mieszkam na południu kraju i najwygodniej dla mnie jest skorzystać z lotniska w Katowicach.Akurat wymienieni w poprzednim komentarzu przewoźnicy mają połączenia z Katowic.
            Jeszcze tydz temu na LOT były w obie strony za 2tys ale zwlekałem z zakupem i teraz już ceny podskoczyły.Cóż kolejny raz moje niezdecydowanie przyniosło rezultaty :/
            Będę się musiał jeszcze dobrze namyślić co z tym fantem zrobić. Czekać czy brać, oto jest pytanie.

  25. Patryk 14 sierpnia 2015 w 14:18 - Odpowiedz

    Jeszcze tak z ciekawości zapytam o te bilety w obie strony za 1500-1700 to państwo jakimi liniami lecieli?
    Cena bardzo dobra.

    • Asia 17 sierpnia 2015 w 09:01 - Odpowiedz

      Turkish Airlines. Z Waszawy.

  26. Patryk 17 sierpnia 2015 w 10:11 - Odpowiedz

    Jeszcze raz dziękuję za info.

    • Asia 17 sierpnia 2015 w 10:17 - Odpowiedz

      Nie ma za co. Jakby jeszcze coś Cię nirtowało, to pytaj :)

Zostaw komentarz