Bahasa melayu na wesoło

Tu jesteś:Bahasa melayu na wesoło

Zbliża się 5 o’clock, czyli czas na herbatę!
Dzisiaj coś lekkiego. W ramach cyklu „Kanji tygodnia” gościnnie wystąpi Bahasa melayu, czyli język malajski. Skąd ten pomysł? Ano od kilku tygodni atakuje mnie ten malajski w dosyć nietypowy sposób – podczas picia czarnej herbaty, którą przywiozłam z Malezji. Herbaty nie byle jakiej, bo wyhodowanej na plantacjach Boh w Cameron Highlands.

Boh to obecnie herbaciany potentat, który w Malezji z powodzeniem konkuruje z Liptonem. Postanowiliśmy spróbować, jak (obok herbaty liściastej) smakuje ekspresówka Boh (którą ponoć robi się z tego, co spadnie na podłogę w fabryce ;)), a że była dosyć tania i okazała się całkiem smaczna, a mieliśmy trochę malajskich ringgitów do wydania, to kupiliśmy dwie paczki takiej ekspresówki do domu. Jakie było nasze zaskoczenie, gdy zauważyliśmy, że na etykietkach poszczególnych torebek wypisane są różne wesołe słówka w języku malajskim (i ich tłumaczenia na angielski). Bardzo przyjemny (i smaczny) sposób promowania malajskiego języka!

Boh_1

Kubek herbaty Boh z cameron Highlands to przy okazji szybka lekcja malajskiego: „menceriakan” to po polsku „cieszyć się”

Zanotowałam słówka, na które ostatnio trafiłam, pijąc herbatę i dzisiaj dzielę się nimi z Wami. Ich tłumaczenie pomógł mi zweryfikować jeden znajomy Malajczyk (nie do końca ufałam angielskim napisom).

bersemangat – ang. uplift – entuzjastyczny

bersantai – ang. chill – relaksować się

menyegarkan – ang. refresh – odświeżać

meriangkan – ang. glee – rozweselać

menceriakan – ang. excite – cieszyć się/weselić*

rilek – ang. relax – zrelaksować się

I jak Wam się podoba ta mini-lekcja malajskiego? Ostatnie słówko chyba najłatwiej jest zapamiętać, prawda? Reszta to taka trochę chińszczyzna. Przyznam, że na pierwszy rzut oka język malejski wydaje mi się być trudniejszy niż japoński. ;)

Cameron Highlands Boh Malezjia

A to już ja na plantacji herbaty w Cameron Highlands, w Malezji (październik 2015)

——
*btw, malajskie „c” wymawia się jak polskie „ć” :)

[jetpack_subscription_form show_subscribers_total=0 title=0 :)” subscribe_text=”Nie chcesz przegapić naszego kolejnego wpisu? Subskrybuj blog Byłem tu. Tony Halik. przez e-mail…” subscribe_button=”Subskrybuj!”]

 

Autor: | 2016-10-12T15:02:13+00:00 04.01.2016|Kategorie: Cameron Highlands, Malezja|16 komentarzy

O autorze:

Pracuje na jednej z warszawskich uczelni jako adiunkt, gdzie walczy z betonami, polimerami i studentami. W wolnym czasie bloguje o podróżach, gotowaniu i ciuchach; z uporem maniaka uczy się japońskiego. Ładnie narysuje i rewelacyjnie gotuje! Ma bzika na punkcie swoich 2 kotów…

16 komentarzy

  1. ...SZKATUŁKA... 4 stycznia 2016 w 18:59 - Odpowiedz

    Zdecydowanie uwielbiam HERBATĘ – mogłabym ją pić zawsze i wszędzie :)

    • Asia 4 stycznia 2016 w 19:21 - Odpowiedz

      To tak jak ja – dzisiaj piję już chyba 7 kubek :)

  2. Kamil 4 stycznia 2016 w 19:01 - Odpowiedz

    Czytam sobie Wasze wpisy i zazdroszczę:) Już w tylu miejscach z Wami byłem więc czas najwyższy zabrać gdzieniegdzie moją żonę:)
    Wspaniały blog:)

    • Asia 4 stycznia 2016 w 19:20 - Odpowiedz

      Czas najwyższy! A masz już jakiś pomysł, gdzie konkretnie? :)

      • Kamil 5 stycznia 2016 w 15:31 - Odpowiedz

        Na dzień dobry to marzę o fiordach by mi z ręki jadły. Już byłem na dobrej drodze do zrealizowania tych planów, ale dziecko postanowiło się urodzić;)
        Potem będę dalej myślał, ale w okolicach południowej Portugalii i ponownie Barcelony:)

        • Asia 6 stycznia 2016 w 00:43 - Odpowiedz

          Portugalia <3
          To mam coś dla Ciebie, bo właśnie szykuję wpis o Porto i porto :)

  3. Bookendorfina 4 stycznia 2016 w 19:10 - Odpowiedz

    Świetny pomysł z tymi słówkami. Taka wartość dodana, a właśnie o to chodzi podczas delektowania się herbatą, bo przecież nie o samo wypicie naparu z liści. :)

    • Asia 4 stycznia 2016 w 19:22 - Odpowiedz

      Dobrze powiedziane! :)

  4. Jola Śmielewicz 5 stycznia 2016 w 22:56 - Odpowiedz

    Bardzo ciekawie opowiadasz Asiu i w radiu (wysłuchał am tak jak obiecałam ) i na blogu.

    • Asia 6 stycznia 2016 w 00:08 - Odpowiedz

      Serdecznie dziękuję, Jolu! Bardzo miło mi to czytać!

  5. TieVeil 7 stycznia 2016 w 06:06 - Odpowiedz

    Fajna taka mini lekcja na początek dnia;)

    • Asia 7 stycznia 2016 w 08:30 - Odpowiedz

      Miło to słyszeć! Udanej reszty dnia :)

  6. Yakie Fayne 7 stycznia 2016 w 08:00 - Odpowiedz

    bardzo inspirująca i ucząca herbatka :D Super :)

    • Asia 7 stycznia 2016 w 08:34 - Odpowiedz

      Lipton, który tylko logo i adres swojego facebooka daje na tych etykietkach, mógłby się zainspirować, nie? :P

  7. Gaga 7 stycznia 2016 w 08:36 - Odpowiedz

    Świetna herbatka i bardzo ciekawa jej promocja ;)

    • Asia 7 stycznia 2016 w 09:07 - Odpowiedz

      Musieli mieć jakichś bardzo kreatywnych ludzi w marketingu, żeby coś takiego zrealizować :)

Zostaw komentarz