Happy Diwali!

Wszystkiego najlepszego z okazji Diwali! Happy Diwali!

Happy Diwali!

Lampki diya w świątyni poświęconej Muruganowi, Batu Caves, Malezja

Diwali (Dipavali, Deevali lub Deepawali), tłumaczone na język polski jako „festiwal świateł”, to indyjskie święto, a w zasadzie szereg świąt obchodzonych ku czci Lakszmi, bogini szczęścia i bogactwa. Jest to święto ruchome, powiązane z fazami księżyca (a dokładnie fazą nowiu) i w tym roku przypada na okres od 11-15 listopada.

Będąc w Singapurze i Malezji mieliśmy okazję zobaczyć przygotowania do obchodów Diwali – od kilku tygodni ulice indyjskich dzielnic wieczorami rozświetlają niesamowite świetlne dekoracje (które zdecydowanie przebijają bożonarodzeniowe iluminacje na warszawskim Nowym Świecie), a w świątyniach palą się tradycyjne gliniane lampki diya – jak te migające powyżej, które widzieliśmy w świątyni poświęconej Muruganowi, hinduistycznemu bóstwu śmierci i wojny w jaskiniach Batu na obrzeżach Kuala Lumpur. Podejrzewam, że to właśnie z tymi lampkami większość z Was kojarzy Diwali. I słusznie, bo palenie glinianych lampek diya to jeden z najważniejszych obrzędów podczas Diwali. Lampki symbolizują m.in. cząstki Słońca – źródła światła, energii i życia; w niektórych rejonach Indii wierzy się, że diya mają przywoływać do danego domostwa stępującą na ziemię w tym czasie boginię Lakszmi, która wiadomo – sypnie szczęściem i bogactwem. Według pewnej legendy diya są zapalane na pamiątkę całonocnego czuwania żony, która uratowała męża przed śmiercią na skutek ukąszenia przez węża, którego postać przyjął bóg Yama*, itd. Jedno jest pewne – niezależnie od pobudek z jakich Hinduiści zapalają diya, obyczaj ten jest wyjątkowo piękny! Aż się ma ochotę zapalić własne światełko! Wszystkiego najlepszego! Happy Diwali!

—–
*) O tej ostatniej i innych legendach, a także o obyczajach i obrzędach celebrowanych w poszczególnych dniach Diwali przeczytacie w jednym z naszych wcześniejszych postów: Diwali – niechaj Lakszmi zagości również w waszych domach!

Autor: | 2018-05-25T09:48:03+00:00 11.11.2015|Kategorie: Azja, Indie भारत, Kuala Lumpur, Malezja|24 komentarze

O autorze:

Pracuje na jednej z warszawskich uczelni jako adiunkt, gdzie walczy z betonami, polimerami i studentami. W wolnym czasie bloguje o podróżach, gotowaniu i ciuchach; z uporem maniaka uczy się japońskiego. Ładnie narysuje i rewelacyjnie gotuje! Ma bzika na punkcie swoich 2 kotów…