Praga – nasze ulubione puby i karczmy

Tu jesteś:, Podróż kulinarna, PodróżePraga – nasze ulubione puby i karczmy

Uwielbiamy czeską Pragę.
Mogę szczerze powiedzieć, że jestem od wizyt w Pradze trochę uzależniona – źle się czuję, jak nie odwiedzę jej przynajmniej raz na 2-3 lata! Właśnie teraz jest taka dłuższa przerwa między odwiedzinami i strasznie mi się tęskni!  Anyway, zainspirowana tym, że znajoma właśnie siedzi sobie w Pradze, a ja jej poleciłam kilka sprawdzonych praskich miejscówek, postanowiłam przygotować mini przewodnik po naszych ulubionych pubach i karczmach. Zapraszam na praski szlak piwny!

Mapkę przygotowałam już ze dwa lata temu, niestety okazało się, że kilka z „naszych” miejsc już nie istnieje! Np. nie ma już obok „placu z zegarem” fajnej knajpki Szwejk (Švejk), na której ścianach widniały sprośne rysunkowe dowcipy, a gdzie serwowali bardzo dobry gulasz. Dlatego listę knajpek musiałam nieco uaktualnić. Część z nich to bardziej „alternatywne” miejsca – rockowe, punkowe lub jazzowe kluby i bary, w których grają na żywo, część to tradycyjne czeskie karczmy, w gdzie zjemy rewelacyjne knedlíky, smažený sýr s hranolkami a tatarskou omáčkou, czy po prostu napijemy się pysznego (najlepiej ciemnego) piwa.

Praski szlak piwny – najlepsze puby i restauracjae w Pradze wg BTTH.PL


Link do mapy: najlepsze puby i restauracje w Pradze wg BTTH.PL

1. Karczma „U siedmiu Szwabów”

Krčma „U sedmi Švábů”, Jánský vršek 241/14, 118 00

Kondi nazywa zazwyczaj tę karczmę „Mediewal”, bo jej wystrój jest nieco średniowieczny. Karczma obejmuje kilka sal, a czasem otwarty bywa też poziom piwnicy. Jest tam zazwyczaj ciemnawo, w kątach i zakamarkach stoją świece, które nadają miejscu fajny klimat. Są nawet zbroje rycerskie.
Jest to miejsce bardziej na jakieś jedzenie (obiad, kolację), niż do przesiadywania nad kuflem piwa. Ceny mogą być odrobinę wysokie jak na Pragę, ale jedzenie jest bardzo smaczne (przynajmniej jeszcze jakiś czas temu było). Mają też pyszną szarlotkę. Do piwa podają bardzo fajną przegryzkę – prażony groszek (lub ciecierzycę), który od dawna próbujemy kupić, ale jeszcze nigdy nie trafiliśmy taki sam – być może sami go robią i to jest ichni sekretny przepis. Warto tu zajrzeć przy okazji wizyty na zamku, bo to w zasadzie tuż obok.
Wg rankingu TripAdvisor, ta restauracja plasuje się na 315 miejscu spośród 2 871 zarejestrowanych w serwisie.

2. U malého Glena

Karmelitská 374/23, 118 00 Praha
malyglen.cz

Jedno z najprzyjemniejszych miejsc w Pradze. Mały lokalik, choć oczywiście jak to w Pradze bywa – z poziomem -1, czyli piwniczką. I to właśnie w tej piwniczce jest mała scena, na której grają na żywo małe koncerty. Zazwyczaj jazzowe lub bluesowe, ale nie tylko. W dniu koncertu warto przyjść wcześniej, by zająć sobie stolik, bo na dole jest ich naprawdę niewiele.

Najlepsze puby i restauracje w Padze: U malého Glena

U malého Glena; okazuje się, że oprócz klubu mają też apartamenty do wynajęcia – niechta zatem mają od nas tę reklamę za fajny klimat [źr.]


3. Klub Újezd

Újezd 422/18, 118 00 Praha-Malá Strana
klubujezd.cz

Nazwa klubu pochodzi od nazwy ulicy, przy której się mieści. A mieści się zaraz przy skrzyżowaniu ulic Újezd i Vítěznej (Zwycięskiej), będącej przedłużeniem Mostu Legii (to ten most przy Tatrze Narodowym – Národní Divadlo, zwanym przez nas często „narodowym dziwadłem”). Na przeciwko znajduje się park Petřín Park (Petřínské Sady)*, obejmujący porośnięte lasami (i sadami) wzgórze, na które można sobie wejść spacerkiem albo wjechać kolejką (stacja vis-à-vis Újezdu), by na górze zwiedzić klasztor z pięknym ogrodem, wspiąć się na wieżę telewizyjną Televizní věž (ichnią „wieże Eiffla”) i odwiedzić oldskulowy Gabinet Krzywych Zwierciadeł.

Klub jest trzypiętrowy – zajmuje całą kamienicę. Na parterze, w sensie na poziomie terenu, jest salka z niesamowitym żeliwnym barem i stołkami (taka metaloplastyka). Na tym poziomie (tzw. „Sál”) zazwyczaj grywają rockową muzykę, tymczasem na górze jest bardziej elegancko – kawiarnia, w której króluje jazz. W piwnicy kiedyś grywali muzykę punkową i ska, ale nie wiem, czy te gatunki dalej są „w trendzie”. ;) W każdym razie warto tam wstąpić na piwko po drodze (lub po wizycie) na Petřín.

Najlepsze puby i restauracje w Padze: Újezd

Újezd – Google Street View

Najlepsze puby i restauracje w Padze: Újezd

Kawałek baru na parterze (Sál) [źr.]


4. Restaurace U Zpěváčků – Šťastná Jana

Na struze 1740/7, 110 00 Praha-Nové Město

Z Újezdu Mostem Legii przechodzimy na prawobrzeżną Pragę! Idziemy kawałek na południe i przed Instytutem Goethego skręcamy w uliczkę Na struze i po kilku krokach jesteśmy na miejscu!

Restauracja u Śpiewaczki – szczęśliwa Jana, przez nas zwana „restauracją kafelkową” (z uwagi na wszechobecne na ścianach i podłodze kafelki) to knajpka, do której zawsze chodzimy na smažený sýr s hranolkami a tatarskou omáčkou, czyli smażony ser z frytkami i sosem tatarskim! Serio, nigdzie nie jadłam smaczniejszego smażonego sera (a spożyliśmy tych serów wiele i to różnych gatunków)! No i ceny są bardzo przystępne. Po południu zaczynają się zbierać miejscowi, ale spoko – spokojnie możecie się tu zatrzymać na kilka kufelków pysznego ciemnego Krušovice!

Najlepsze puby i restauracje w Padze: "Kafelkowa", czyli Restaurace U Zpěváčků - Šťastná Jana

„Kafelkowa”, czyli Restaurace U Zpěváčků – Šťastná Jana [źr.]


5. U Fleků

Křemencova 11, 110 00 Praha 1
ufleku.cz

To kultowe miejsce. Restauracja i kilkusetletni browar.
Browar złożony został przez Víta Křemenecowa (patrzajta na nazwę ulicy) w 1499 roku i działa w zasadzie bez przerwy do dzisiaj (serio)! Właściciele browaru przez te kilkaset lat się zmieniali, ale dopiero w 1843 roku, za rządów Františka Pštrossa, zaczęto produkować tutaj ciemny lager w bawarskim stylu (wcześniej produkowali tylko jasne), z którego obecnie U Fleků słynie. Piwo to ma moc 13% i jest warzone w stuletniej aparaturze, w sposób niezmieniony od ponad 200 lat. Cała procedura warzenia trwa około 6 tygodni.

Wystrój restauracji jest fantastyczny – kompleks, przypominający klasztor, obejmuje kilka sal oraz wewnętrzny dziedziniec, otwarty latem. W każdym pomieszczeniu panuje niesamowity klimat, do knedlíka czasami przygrywa orkiestra, a siedząc tam ma się wrażenie, że czas się zatrzymał!

Najlepsze puby i restauracje w Padze: U Fleků

Wnętrze restauracji U Fleků [źr.]

Z uwagi na sławę tego miejsca,  jest ogromna szansa, że natkniecie się na jakąś wycieczkę (może nawet i polską). Ale nie bójcie żaby – na pewno znajdzie się miejsce dla Was. Rezygnować z wizyty w tym przybytku absolutnie nie wolno (mimo tych turystów), bo dają bardzo dobrze jeść, no i co tu dużo gadać, trzeba koniecznie spróbować  tego pysznego ciemnego piwa ichniej produkcji.

Przy wejściu poczęstują was też specjalną „mediciną” – szotem Becherovki, ale uwaga – to nie jest darmowy poczęstunek! Każdy kielonek, każdy kufel zostanie skrupulatnie policzony, a kelnerzy mają tutaj swój system – na karteluszku, który położą na waszym stole, stawiają odpowiednie kreski, oznaczające poszczególne napitki. A jak tylko skończycie jeden napitek, to na stole ląduje kolejny, i kolejny, i kolejny… Trzeba w porę odmówić, jeśli się nie ma ochoty na dolewkę, bo postawiony na stole, oznacza kupiony! Taka polityka firmy.

O ile do „kafelkowej” chadzamy na smażony ser, do Fleků chodzimy na knedlíky (drożdżowe kluski na parze) z ciemnym sosem gulaszowym. Są po prostu wyborne! A jak kto mi powie, że mu nie smakowały, to mu odpowiem, że się po prostu nie zna!

Jeśli nie będziecie mogli do Fleků trafić (sami czasami mamy problem, bo ukryci są w labiryncie uliczek), to szukajcie wiszącego zegara, który jest znakiem rozpoznawczym restauracji i browaru! Pojawia się też na waflach pod kufle. Przywieźliśmy sobie taki jeden do domku jako suvenir. :)

Najlepsze puby i restauracje w Padze: U Fleků

Restauracja U Fleků, widok od ulicy Křemencovej [źr.]

Najlepsze puby i restauracje w Pradze: Coaster w restauracji U Fleků

Coaster w restauracji U Fleků

6. Pivovarský dům

Ječná 14, 120 44 Praha 2
pivovarskydum.com

Przyprowadziła nas tutaj siostra Kondiego, która w Pradze robiła doktorat. Wtedy miejsce to nam bardzo imponowało, bo mieli całą gamę smakowych piw – od miodowego, przez jagodowe (czyli po ichniemu borůvkové), kawowe, bananowe, wiśniowe, po… pokrzywowe (kopřivové)! Nie jestem pewna, czy dzisiaj, w dobie barów typu multi-tap (a mamy w Wawie takich kilka i regularnie pojawiają się w nich owocowe belgijskie lambiki) dalej by na nas te piwa robiły aż takie wrażenie. Ale jako ciekawostkę polecam. Piwo pokrzywowe w końcu piłam tylko tam. I było… bardzo… specyficzne!

P.S. Jedzenie było, ale mniej smaczne niż w większości odwiedzanych przez nas knajpek. Być może już się poprawili, ale osobiście niekoniecznie polecamy to miejsce na obiad. :P

7. Wieża telewizyjna Žižkov

Mahlerovy Sady 1, 130 00 Praha 3

Skąd wieża telewizyjna na liście pubów i karczm? Ano dlatego, że nie wyobrażam sobie wizyty w Pradze bez odwiedzin w tym koszmarku architektonicznym, który za jego brzydotę wprost ubóstwiam oraz wypicia w restauracji widokowej gorącego grogu! Gorąco polecamy gorący grog i podziwianie pięknej panoramy miasta (chyba jeszcze lepszej, niż z wieży na Petřínie!

8. U vystřelenýho oka

U božích bojovníků 606/3, 130 00 Praha 3-Žižkov
uvoka.cz     <— Woah, mają stronę internetową!
facebook.com/vystreleny.oko      <— I profil na fb!

A skoro jesteśmy na Žižkovie, w naszej ulubionej praskiej dzielnicy, to absolutnie koniecznie trzeba zahaczyć o knajpkę U wystrzelonego oka! Odkrył ją nasz znajomy Pan Bla wiele lat temu (zanim zaczęli o niej pisac w internetach), a my, w ślad za nim, rozmiłowaliśmy się w tym miejscu! To zdecydowanie nasza najulubieńsza knajpka w całej Pradze!

O co chodzi z tym okiem? Ano, oczywiście chodzi o oko Jana Žižki (od którego imienia całą dzielnicę nazwali), które podobno stracił w bitwie pod Grunwaldem (walczył po naszej stronie, choć za dziengi). A kim byli boży bojownicy? A to jego bojownicy właśnie byli! Kto historii husytów nie zna, to zachęcam do zapoznania się z nią w całkiem przystępnej formie – poprzez lekturę tzw. Trylogii husyckiej Andrzeja Sapkowskiego (zwłaszcza tomu Boży bojownicy) od razu bardziej swojsko się na Žižkovie poczujecie!

A wracając do Oka… Za co (oprócz specyficznego klimatu žižkovskiej knajpy) je cenimy? Za wyborne przekąski, a zwłaszcza jedną – tzw. utopence, czyli serdelki z cebulką marynowane w occie (w polskiej wersji menu nazywane, cytuję, „chujami w occie”. :P Uwielbiamy je! I chociaż można je teoretycznie kupić w słoiku w niektórych czeskich sklepach, to te z Wystrzelonego Oka są najlepsze! (Oczywiście, wracając do Polski, kupujemy te komercyjne i tak, bo lepsze sklepowe, niż żadne!). Inne przekąski też niezgorsze, ale utopence… Aż napiszę: <3

Klimat w knajpie też jest specyficzny. Ciekawe „prześmiewcze” obrazki na ścianach, menu w kilku językach (wszelkie pozycje nazywane są w stylu tych „hujków w occie”). Dodatkowo (tak mówi Kondi, bom nie była) w męskiej łazience nad pisuarami zamontowane są specjalne poduszeczki, na których zmęczony życiem (i piwem) klient może podczas sikania oprzeć swe czoło… Taki bajer! W babskich wygódkach jednak żadnych dodatkowych wygód nie stwierdziłam. :P Klimacik z Oka można sobie wyobrazić, oglądając zdjęcia na okowym fb!

A teraz bardzo ważne: Oko jest otwierane dopiero późnym popołudniem i uwaga – jest nieczynne w poniedziałki! Żebyście czasem nie wybrali się na ten cały niebezpieczny i straszny (btw, uwaga na butelki wylatujące przez okno!) Žižkov na darmo nie wybrali! ;)

O Oku pisze też największy czechofil RP, czyli Mariusz Szczygieł, zwracając jednocześnie uwagę, żeby zimą nie popełnić na Žižkovie największego z faus pax, mianowicie:

Acha, bardzo proszę, żeby ci, którzy pojawią się na Žižkovie zimą, nie kompromitowali mnie i naszego narodu, i nie zamawiali grzanego piwa. Można zamówić svařák czyli grzane wino, ale nie piwo! Jeśli Czech przyzna (z niechęcią), że jednak istnieje na świecie jakiś grzech, to będzie to grzech grzanego piwa.

9. Klub Wakata

Malířská 14, 170 00 Praha 7
wakata.eu

Wracamy na lewy brzeg Wełtawy! Ale bardziej na północ! Można tu podjechać tramwajem (przystanek Kamenická – jest tramwaj bezpośrednio z Małej Strany), metrem (czerwona linia, stacja Vltavská), lub przyleźć na piechotę piękną spacerową trasą wzdłuż Letenskich Sadów (i rzeki). Znam dobrze tę okolicę, bo kiedyś fartem, a dokładnie dzięki temu, że zachlani Angole zepsuli instalację hydrauliczną, zamiast w hostelu ulokowano nas w tych okolicach w czterogwiazdkowym hotelu Belvedere (oczywiście w cenie hostelu).

Ale, ale – dosyć tych wspomnień. Jak już dotrzemy do Wakaty, to możemy się tu zadekować do rana, bo klub działa do póóóóóźna… (A rano polecam wizytę w piekarni, która jest po sąsiedzku – znajdziecie ją po zapachu – pan piekarz sprzedaje bułeczki prosto z pieca!).
To kolejny klub z alternatywnym wystrojem i muzyką. Tutaj też nieco dziwnej sztuki znajdziemy, a już na pewno spotkamy bardzo zakręconych ludzi.

Niesamowita jest „didżejka” – o ile pamiętam to też była jakaś metaloplastyka w dziwnym stylu, który nieco kojarzył mi się z opisami z Katedry Dukaja… Ponoć codziennie urzęduje tu inny dj. Muzyka, na którą trafiliśmy my, tj. mieszanka rocka, punku, ska i elektronicznych kawałków, nam akurat bardzo podpasowała. Ale to już kwestia gustu. W każdym razie polecam to miejsce, jak będziecie szukali miejscówy na późne imprezowanie. :)

Najlepsze puby i restauracje w Padze: Wakata

Wakata [źr.]

Najlepsze puby i restauracje w Padze: Wakata

Wakata [źr.]

10. Braník

Interkamp Kotva, U ledáren 1557/1, 147 00 Praha
kotvacamp.cz

Na koniec – poza szlakiem – propozycja nieturystyczna, z dala od zabytków (12 km od centrum, ale z nocnym tramwajem!) i wybitnie budżetowa – czyli sportowy ośrodek turystyczny oraz hotel i pole namiotowe nad samym brzegiem Wełtawy. Niewątpliwą zaletą tej lokalizacji  jest, jak na Pragę przystało, że vis-à-vis ośrodka znajduje się zabytkowy browar Braník. Niestety nie produkuje się tu już piwa (markę przejęły w 2002 koncerny, jeszcze pamiętamy czasy, kiedy z dziedzińca można było kupić świeżutki browar, dopiero co rozlany do butelek), ale nadal można się tu napić najtańszego piwa w mieście w malutkich knajpkach na bocznicy kolejowej – pełnych lokalsów, ze stołami pokrytymi ceratą i oknami wypełnionymi dyktą, wlepiając wzrok w pociągi, pobliską autostradę albo telewizor, który nadaje to samo, co 25 lat temu, czyli Krecika i „Nikogo nie ma w domu”.

Oto nasza top dziesiątka! Może ktoś z Was się skusi na którąś z opisanych wyżej miejscówek, a może nawet na wszystkie… Serdecznie je polecamy. Sami na pewno nie raz tam wrócimy!
Asia i Kondi

—–
*) uwaga „ř” czytamy, jak „rz”, czyli mówimy „Petrzyn”, „Petrzyńskie Sady” (a imię i nazwisko sławnego pana aktora – Jiří Macháček wymawia się „Jirzi Machaczek” :P)

🍺🍻🍺

Autor: | 2018-05-25T09:58:47+00:00 21.08.2014|Kategorie: Czechy, Podróż kulinarna, Podróże|Tagi: , |35 komentarzy

O autorze:

Pracuje na jednej z warszawskich uczelni jako adiunkt, gdzie walczy z betonami, polimerami i studentami. W wolnym czasie bloguje o podróżach, gotowaniu i ciuchach; z uporem maniaka uczy się japońskiego. Ładnie narysuje i rewelacyjnie gotuje! Ma bzika na punkcie swoich 2 kotów…