Ciekawe miejsca w Japonii: świątynia Hanazono-jinja (Tokio)

Tu jesteś:, Japonia 日本, Podróże, Podróże po Japonii, Tokio 東京Ciekawe miejsca w Japonii: świątynia Hanazono-jinja (Tokio)
Ciekawe miejsca w Japonii: świątynia Hanazono-jinja (Tokio)

Świątynia Hanazono-Jinja w Shinjuku, Tokio

Zapraszamy na kolejny odcinek cyklu Ciekawe miejsca w Japonii. Dzisiejsza pocztówka z Japonii przedstawia świątynię Hanazono-jinjaTokio. Świątynia znajduje się w dosyć nietypowym miejscu, bo w bezpośrednim sąsiedztwie Kabukicho, wyjątkowo rozrywkowej części dzielnicy Shinjuku, co tylko potęguje dysonans między religijnym charakterem tego miejsca i komercyjnym charakterem reszty okolicy.

Świątynia Hanazono-jinja (Tokio)

Świątynia Hanazono-jinja (花園神 社 – „świątynia kwietnego ogrodu”) to świątynia shintō. Chociaż nie jest pokaźnych rozmiarów, stanowi ważne miejsce, gdyż jest to jedna z najstarszych świątyń sintoistycznych w Japonii. Pierwsze zabudowania ufundowała rodzina Hanazono w XVI wieku. A poświęcona jest – podobnie jak Fushimi Inari Taisha – bogini Inari. Ponieważ Inari to bóstwo sprzyjające płodności i sukcesom, Hanazono-jinja jest miejscem, do którego japońscy biznesmeni pracujący w biurowcach zachodniego Shinjuku przychodzą, aby się modlić o udane przedsięwzięcia.

Hanazono-jinja znajduje się we wschodniej części Shinjuku – dzielnicy, która słynie z niezliczonych neonów, klubów, love hoteli i barów karaoke. Po raz pierwszy trafiliśmy do niej późnym wieczorem. Zmęczeni hukiem i migającymi neonami Kabukicho (to tam nagromadziło się najwięcej klubów z hostessami i love hoteli), z ulgą odetchnęliśmy przy pogrążonej w ciszy świątyni, do której dotarliśmy wąską ścieżką obrośniętą zielenią. Hanazono-jinja wydała się nam wtedy oazą spokoju. Wrażenia dopełnił fakt, że świątynia wieczorem jest pięknie podświetlona. Stanowi to pewien kontrast do pozostałych zabudowań kompleksu, które toną w mroku. Pomiędzy nimi można jednak dostrzec  krótki (w porównaniu do tego w Fushimi Inari) korytarz z bram torii prowadzący do świata bóstw kami.

Przyznam, że byłam w Hanazono-jinja także za dnia, ale to już nie było to samo. Pomimo tego, że mogłam dokładnie wszystko obejrzeć – zdobienia, wotywne tabliczki ema, itd. – to nie czułam już tego klimatu, co nocą. Dlatego właśnie dzisiaj wrzucam jedno z nocnych zdjęć tej świątyni. Robione było bez statywu i nie jest najlepsze, ale koniecznie chciałam Wam pokazać Hanazono-jinja w nocnej odsłonie.

🗺️ Hanazono-jinja na Google Maps

Chcesz się dowiedzieć więcej o tym miejscu i okolicy?!
Przeczytaj pełną relację:
SHINJUKU – CZĘŚĆ ZACHODNIA
SHINJUKU – CZĘŚĆ WSCHODNIA

 


Ciekawe miejsca w Japonii – mapa atrakcji

Oto inne miejsca w Japonii, które warto odwiedzić. Kliknij na ikonę, a rozwinie się opis z linkiem do postu.

Autor: | 2017-04-11T17:08:01+00:00 02.02.2017|Kategorie: Ciekawe miejsca w Japonii, Japonia 日本, Podróże, Podróże po Japonii, Tokio 東京|6 komentarzy

O autorze:

Pracuje na jednej z warszawskich uczelni jako adiunkt, gdzie walczy z betonami, polimerami i studentami. W wolnym czasie bloguje o podróżach, gotowaniu i ciuchach; z uporem maniaka uczy się japońskiego. Ładnie narysuje i rewelacyjnie gotuje! Ma bzika na punkcie swoich 2 kotów…

6 komentarzy

  1. Kocie Podróże 3 lutego 2017 w 02:18 - Odpowiedz

    Do tej świątyni trafiłem zupełnie przypadkowo, szukając Golden Gai, co znajduje się tuż obok. Nie była to jednak oaza spokoju, bo właśnie wtedy odbywało się tu matsuri :)

    • Asia 3 lutego 2017 w 02:53 - Odpowiedz

      To też musiało być świetne przeżycie :) a pamiętasz, co to był za festiwal?

  2. Kocie Podróże 3 lutego 2017 w 16:19 - Odpowiedz

    Hanazono Shrine matsuri 27-30 maj 2016. Faktycznie świetne przeżycie, dziesiątki kramów jak to na festiwalach. Okonomiyaki zawsze najbardziej mi smakuje z takich straganów, bo robią je ludzie, którzy i od parudziesięciu lat przyrządzają potrawy jeżdżąc na różne matsuri po całej Japonii. A w dzień obnoszenie mikoshi po dzielnicy Shinjuku, w czym zresztą wziąłem udział i pewnie za jakiś czas pojawi się relacja na moim blogu :)
    Kilka dni wcześniej trafiłem (też zupełnie przypadkowo) na matsuri w Yokosuce – o tym już można przeczytać na Kocich Podróżach – a festiwalowe kramy wyglądały tak:
    https://www.youtube.com/watch?v=5qnQHMs8oj0

    • Asia 24 lutego 2017 w 09:35 - Odpowiedz

      Super, z przyjemnością przeczytam i pooglądam relacje z wszelkich matsuri :)

  3. Ultra 10 lutego 2017 w 09:35 - Odpowiedz

    Świątynia kwietnego ogrodu ciekawie podświetlona musi wyglądać bajecznie.
    Zasyłam serdeczności

    • Asia 10 lutego 2017 w 09:38 - Odpowiedz

      Nazwa od nazwiska fundatora. Kwiatów tam niestety jest niewiele, ale iluminacje wynagradzają :)

Zostaw komentarz