Duże liczby w Japonii: man, oku, chō

Tu jesteś:Duże liczby w Japonii: man, oku, chō

Cyfry i liczby japońskie w zapisie (w znakach) wywodzą się od chińskich. Co więcej, grupowanie cyfr – także zgodnie z tradycją chińską – następuje co 10 000. Może to być kłopotliwe dla kogoś z zachodu, ale da się do tego przyzwyczaić. I zdecydowanie warto, jeśli planuje się np. wydawać w Japonii nieco większe kwoty. Poznaj duże liczby man, okuchō!

Zacznijmy jednak od mniejszych liczb – z nimi nie będziecie mieli kłopotu!

1 (jeden) – ichi (一)

10 (dziesięć) – (十)

100 (sto) – hyaku (百)

1 000 (tysiąc) – sen (千)

 Duże liczby w Japonii

Japończycy mają oddzielny znak/cyfrę i słowo oznaczające „dziesięć tysięcy”. Chodzi o 万, man. Co więcej, począwszy od 万 (10 000), liczby rozpoczynają się od 一 (ichi), jeśli nie poprzedza ich inna cyfra. To znaczy, że 100 to hyaku (百), 1000 to sen (千), ale już 10 000 to ichi man (一万), a nie tylko samo man.

 

Man = 10 tysięcy (10^4)

10 000 (dziesięć tysięcy) – man (万), a właściwie ichi man (一万)

100 000 (sto tysięcy) – jū man (十万) – czyli „dziesięć manów”

1 000 000 (milion) – hyaku man (百万) – „sto manów”

1 000 000 (dziesięć milionów) – issen man (千万) – „tysiąc manów”

 

Oku = sto milionów (10^8)

100 000 000 (sto milionów) – oku (億), a właściwie ichi oku (一億)

1 000 000 000 (miliard) – jū oku (十億) – czyli „dziesięć oku

10 000 000 000 (dziesięć miliardów) – hyaku oku (百億) – czyli „sto oku

100 000 000 000 (sto miliardów) – issen oku (一千億) – czyli „tysiąc oku

 

Chō = bilion (10^12)

1 000 000 000 000 (bilion) – chō (兆), a właściwie icchō (一兆)

10 000 000 000 000 (dziesięć bilionów) – jū  chō (十兆) – czyli „dziesięć chō

100 000 000 000 000 (sto bilionów) – hyaku chō (百兆) – czyli „sto chō

1 000 000 000 000 000 (tysiąc bilionów) – issen chō (一千兆) – czyli „tysiąc chō

Autor: | 2020-10-17T22:32:11+02:00 17.10.2020|Kategorie: Podróże|Możliwość komentowania Duże liczby w Japonii: man, oku, chō została wyłączona

O autorze:

Pracuje na jednej z warszawskich uczelni jako adiunkt, gdzie walczy z betonami, polimerami i studentami. W wolnym czasie bloguje o podróżach i gotowaniu; z uporem maniaka uczy się japońskiego i chińskiego. Ładnie narysuje i rewelacyjnie gotuje! Ma bzika na punkcie swoich 2 kotów…