Kanji tygodnia: lekarstwo (薬)

Tu jesteś:, Język japoński, Kanji tygodniaKanji tygodnia: lekarstwo (薬)

Dzisiaj na tapet bierzemy znak kanji  薬 – oznaczający „lekarstwo”. Dlaczego właśnie ten, skoro w zasadzie jesteśmy na samym początku „kanjowej serii„, a znak wygląda na bardzo skomplikowany?! Jest to bowiem jeden z najbardziej rzucających się w oczy znaków kanji w Japonii. Kiedy spacerujemy po japońskich miastach, to widujemy go co chwilę. Pojawia się on w postaci gigantycznych (wysokich na metr lub dwa) szyldów/banerów, czasem neonów, nad tzw. „sklepami z lekarstwami”. Naprawdę nie sposób ich nie zauważyć. A zatem – kanji tygodnia: lekarstwo!

Kanji tygodnia: lekarstwo (薬)

Kanji tygodnia: lekarstwo (薬)

Kanji tygodnia: lekarstwo (薬)

Kiedy uczyłam się słówek określających nazwy lokali wszelkiej użyteczności (kawiarnia, szpital, salon piękności, itd.) dowiedziałam się, że w języku japońskim są dwa określenia (i dwa rodzaje) miejsc, w których zaopatrujemy się w leki – yakkyoku i kusuriya. Pierwsze słowo dotyczy apteki z prawdziwego zdarzenia, z antybiotykami na receptę, itd. Może służyć też do określenia tradycyjnej apteki ze specyfikami medycyny chińskiej. Drugie słowo dosłownie tłumaczy się jako „sklep z lekarstwami” i w zasadzie bardziej jest to drogeria, niż apteka – taki trochę nasz Rossmann – kupimy tam aspirynę i krople do oczu, ale recepty już nie zrealizujemy (za to dostaniemy tam całą masę rzeczy – od kosmetyków, przez słodycze, po jakieś dziwne gadżety niewiadomego zastosowania). Oba słowa zawierają znak 薬 oznaczający „medycynę”, „lekarstwo”, „chemikalium”, itd., ale w obu przypadkach znak jest czytany inaczej. W pierwszym przypadku, w słowie yakkyoku (薬局), czytamy go „po chińsku” – „yaku” („u” akurat znika). W drugim przypadku, w słowie kusuriya (薬屋), czytamy go po japońsku – „kusuri”.

Kusuriya – sklep z lekarstwami

Anyway, kiedy widzimy gigantyczny, świecący znak 薬, to już z daleka możemy być pewni, że w danym przybytku znajduje się kusuriya, czyli apteko-drogeria. Warto do takiej kisuriya zajrzeć, bo  kupimy tam najtańsze kosmetyki takich firm, jak Shiseido, Kanebo, specyficzne krople do oczu z tauryną (uwielbiamy je) i Kitkaty o smaku zielonej herbaty matcha.

Kusuriya Matsumoto Kiyoshi, Shinjuku (Kanji tygodnia: lekarstwo)

Kusuriya Matsumoto Kiyoshi (Shinjuku, marzec 2015)

Kusuriya Matsumoto Kiyoshi, Shinjuku Kanji tygodnia: lekarstwo

Kusuriya Matsumoto Kiyoshi (Shinjuku, marzec 2015)

Kusuriya Matsumoto Kiyoshi, Shinjuku Kanji tygodnia: lekarstwo

Kusuriya Matsumoto Kiyoshi (Shinjuku, marzec 2015)

Kusuriya Matsumoto Kiyoshi, Sendai Kanji tygodnia: lekarstwo

Kusuriya Matsumoto Kiyoshi (Sendai, marzec 2015)

Kusuriya Sendai Doraggu Kanji tygodnia: lekarstwo

Kusuriya Sandoraggu/Sundrug (Sendai, marzec 2015)

小林薬局 Japanese Kobayashi Pharmacy, Nagano Kanji tygodnia: lekarstwo

A tutaj już prawdziwa apteka, czyli yakkyoku (jap. 薬局 – widzimy te dwa znaki kanji w nazwie); na skromnym szyldzie nie ma „Drug store”, tylko „Pharmacy”, to tutaj kupimy prawdziwe lekarstwa (Nagano, marzec 2015)

Mam nadzieję, że teraz jeśli ktoś z Was się zaziębi i będzie potrzebował aspiryny, to będzie wiedział, gdzie skierować swoje kroki!

Dla ciekawskich

W analogiczny sposób do kusuriya, tj. poprzez dodanie końcówki „ya” (屋) oznaczającej „lokal”, tworzymy nazwy innych sklepów z przeróżnymi dobrami, np.:

  • kwiaciarnia to hanaya (花屋) – słowo hana (花) oznacza „kwiat” (pewnie je kojarzycie ze słowa hanami, które oznacza „patrzeć na kwiaty”);
  • księgarnia to honya (本屋) – hon (本) to „książka”;
  • knajpa/pub z przekąskami to izakaya (居酒屋) – tutaj mamy trzy znaki oznaczające: być + alkohol + lokal… Warto zapamiętać to słowo. :P

またね!

[Przeczytaj też o innych znakach kanji]

Autor: | 2017-08-01T16:13:15+00:00 01.04.2015|Kategorie: Japonia 日本, Język japoński, Kanji tygodnia|Tagi: , |8 komentarzy

O autorze:

Pracuje na jednej z warszawskich uczelni jako adiunkt, gdzie walczy z betonami, polimerami i studentami. W wolnym czasie bloguje o podróżach, gotowaniu i ciuchach; z uporem maniaka uczy się japońskiego. Ładnie narysuje i rewelacyjnie gotuje! Ma bzika na punkcie swoich 2 kotów…

8 komentarzy

  1. Izabela 2 kwietnia 2015 w 21:57 - Odpowiedz

    Graficznie bardzo skomplikowany znak, ale ja zazwyczaj na wyjazdach jestem w „potrzebie aptecznej” to powinnam wbić sobie do głowy. Tak mi się obok tematu przypomniało, że jak kupowałam lekarstwa w Singapurze, to mi spisywali dane z paszportu, pierwszy raz się z tym spotkałam :?

    • Asia 3 kwietnia 2015 w 09:06 - Odpowiedz

      O, dobrze wiedzieć! Trochę strach, czy o przemyt nie posądzają. ;)
      A z moich aptecznych historii – znajoma mieszkająca w Hiszpanii powiedziała mi, że u nich są bardzo tanie i skuteczne leki przeciwbólowe (większe stężenia). Jak kupowałam 4 opakowania, to pani w okienku bardzo dziwnie się na mnie patrzyła.

  2. Aleksander 4 kwietnia 2015 w 23:44 - Odpowiedz

    Jak zawsze fajne anegdoty, choć mogłoby być więcej więcej o samym znaku.

    Np. to, że górna część jako klucz oznacza… Trawę? Kwiat?
    Nie jestem dokładnie pewien.
    W każdym razie to ten sam klucz, jak w znaku 花

    A dół – tu robi się ciekawiej, jedno z czytań znaku 楽 to przymiotnik 楽しい – oznaczający dobrą zabawę.

    Słownik EDICT mówi, że 薬 w czytaniu „kusuri” oznacza lekarstwo, lecz w sino-japońskim czytaniu „yaku” może oznaczać narkotyk, jako skrót od słowa 麻薬 („mayaku”).

    Narkotyków nikomu nie polecam, natomiast może takie powiązanie pomoże zapamiętać któryś ze znaków.

    Oczywiście łyżka dziegciu – na ile to skojarzenie ma związek z prawdziwą etymologią znaku – nie mam pojęcia, takie historyjki całkiem często bywają całkowicie mylne, więc ostrożnie – pomogą znaki zapamiętać, ale nie uczynią z nas starożytnego chińskiego mędrca. ;)

    • Asia 5 kwietnia 2015 w 01:04 - Odpowiedz

      Tak to „trawa” i często się uczy, że to „wedoła trawka” ;)

  3. Aleksander 4 kwietnia 2015 w 23:55 - Odpowiedz

    I jeszcze odnośnie słowa „izakaya” (居酒屋) jako „sklep + alkohol + lokal” – czy nie wkradł tu się błąd?

    O ile wiem, znak 居 oznacza „siedzieć/przebywać”. Jest to też znak, którym zapisuje się czasownik 居る (iru) – „być” (o zwierzętach i ludziach) – choć przeważnie zapisuje się go hiraganą.

    Tak więc chyba chodzi o „przesiadywać + alkohol + lokal”, co też jest dość opisowe.

    Znak na sklep to natomiast 店, troch podobne z wyglądu…
    (jeśli czytają ten komentarz nowicjusze w tematyce kanji – proszę nie łapać się za głowę z lamentem „jak to można rozróżnić” – cały sekret tkwi w rozbiciu znaku na elementy składowe, które rozróżnić jest łatwiej. Pismo chińskie nie przetrwałoby chyba do dziś, gdyby było monolityczną plątaniną kresek.)

    • Asia 5 kwietnia 2015 w 01:05 - Odpowiedz

      Fakt. Zaraz poprawiam. Dzięki za czujność :)

  4. Japonia – jak zorganizować wyjazd #4: Co zrobić, aby wyjazd był tańszy | Byłem tu. Tony Halik. 22 maja 2015 w 15:47 - Odpowiedz

    […] czyli chusteczki 🎁 Wychodząc z metra, czy mijając np. kusuriyę (sklep-aptekę w stylu Rossmana), nie ignorujcie hostess, wręczających ulotki. Do ulotek często […]

  5. Kanji tygodnia: zatrzymaj się! (止) | Byłem tu. Tony Halik. 30 grudnia 2015 w 20:47 - Odpowiedz

    […] trudno było się go nie nauczyć, bo atakował mnie ciągle na chodniku i jezdni (podobnie jak znak na „lekarstwo” migał do mnie z szyldów […]

Zostaw komentarz