Kitsuke, czyli jak ubrać się w kimono

Tu jesteś:Kitsuke, czyli jak ubrać się w kimono

Koshimono, date jime, eri shin, ohashiori, miyatsukuchi… To tylko niektóre z wielu terminów, jakie próbowaliśmy przyswoić podczas warsztatów Kitsuke, zorganizowanych przez grupę artystyczną Yorokobi no kōen. A co to jest kitsuke? To sztuka zakładania kimona. Bo tego, jak ubrać się w kimono trzeba się nauczyć. I chociaż nie było to proste, to Kondiemu całkiem nieźle udało się zapakować mnie w najprawdziwsze kimono! Do tego fioletowe!

Kitsukekimono

Termin kitsuke słyszałam już wcześniej kilka razy. Teoretycznie (i w dużym uproszczeniu) oznacza on „ubieranie się”, a pisze się go tym samym znakiem kanji (着 – tutaj czytanym „ki”), co inne, bardziej powszechne, słowo oznaczające „ubierać się/nosić (ubranie)” – kiru. Tyle, że terminy kitsuke (rzeczownik) i kitsukeru (czasownik) zarezerwowane są wyłącznie do określania procesu odziewania się w kimono. Gwoli ścisłości, słowo kimono też zapisujemy tym samym znakiem, dodając do niego mono, słowo oznaczające „rzeczy”. Czyli nasze kimono, to dosłownie „rzecz do noszenia”.

kitsuke - jak ubrać się w kimono

W fioletowym kimonie!

Jak ubrać się w kimono

Proces ubierania się w kimono jest dosyć skomplikowany – dużo bardziej, niż to jest np. w przypadku indyjskiego sari. Jak to u Japończyków bywa – obwarowany jest dziesiątkami reguł typu: kołnierzyk kimona spodniego, ma wystawać pół centymetra ponad kołnierz kimona właściwego, kołnierzyk ma odstawać od szyi na odległość co najmniej trzech palców by ukazać szyję i fragment pleców (u gejsz głębiej, bo plecki to taki ichni zalotny dekolt), itd. Wszystko ma być idealnie i równiutko podwinięte i po wielokroć związane (precyzja jak przy składaniu origami).

kitsuke - jak ubrać się w kimono

Kitsuke – sztuka, jak ubrać się w kimono: wiązanie pasa obi

kitsuke - jak ubrać się w kimono

Taką piękną kokardę z obi zawiązał mi Kondi

kitsuke - jak ubrać się w kimono

Efekt końcowy – razem z malarką, Martą Achtabowską

Oczywiście, aby zrozumieć, co gdzie wysunąć, co z czym związać, co podwinąć, itd., trzeba najpierw opanować przynajmniej podstawowe terminy…

Kitsuke – podstawowe terminy

Oczywiście w ramach warsztatów dostaliśmy materiały instruktażowe, ale oprócz tego trafiłam w sieci na fajny kanał youtube – aoyamakimono1, gdzie w 21 filmikach prezentowane są podstawy kitsuke. W pierwszym z filmików w obrazowy sposób na uroczej i uśmiechniętej Japonce odzianej w kimono (w nieco męskie w moim mniemaniu kolory i wzory, ale co ja tam wiem) pokazano, jak nazywają się poszczególne części kimona i elementy istotne z punktu widzenia kitsuke, czyli dopasowywania tegoż kimona. Pierwsze 8 terminów dotyczy ogólnie stroju, kolejne 14 – samego pasa obi i jego ozdóbek. Ten filmik to dopiero początek początków, ale daje pewien ogląd, jaką skomplikowaną sztuką musi być kitsuke.

Zaparłam się i udało mi się rozkminić prawie wszystkie terminy z filmiku. Było to nie lada zadanie, zwłaszcza, że na warsztatach wiązaliśmy z pasa obi kokardę w kształcie motylka (lub motylka modraszka :P), a nie węzeł w kształcie bębenka – jak na filmie. Anyway, gdyby jednak ktoś był zainteresowany słówkami, to w filmiku wskazane są po kolei:

  1. han eri (半襟) – (pół) kołnierz – biały kołnierz „spodniego kimona”, tzw. jūban lub hada jūban  zaliczanego do bielizny,
  2.  kake eri (掛衿) – „wiszący kołnierz” kimona (tego właściwego),
  3. ji eri (地衿) – „kołnierz od ziemi”, czyli niżej opuszczona część kołnierza kimona,
  4. sodeguchi (袖口) – mankiety*,
  5. tamoto (袂) – rękaw (szaty),
  6. ohashori (おはしょり) – fałda kimona podwinięta pod spód obi, pozwalająca dopasować długość kimona do wzrostu noszącej je osoby, trochę wygląda, jakby symulowała spód kaftana (którego nie ma),
  7. suso (裾) – spodni brzeg kimona,
  8. tsumasaki (つま先) – jeszcze nie wiem dokładnie, o co chodzi, bo tsumasaki to m.in. duży palec u nogi, ale nie jestem pewna, czy o to słowo właśnie tutaj chodzi :P,
  9.  dō obi (胴帯) – obi, „pass przy tułowiu”,
  10. obi no ue sen (帯の上線) – górna linia** pasa obi,
  11. obi no shita sen (帯の下線) – dolna linia** pasa obi,
  12. obi age (帯揚げ) – kolorowa szarfa do pasa obi,
  13. obi jime (帯締め) – ozdobny sznur opasujący obi,
  14. okumisen (衽線) – linia** okumi,
  15. emon (衣紋) – ukształtowanie kołnierza,
  16. sechūshin (背中心) – tylni szew, ale mamy tu znaki na powrót, środek i serce,
  17. otaiko (お太鼓) – węzeł obi w kształcie bębenka (jap. taiko),
  18. obiyama (帯山) – górna krawędź węzła obi (yama to góra),
  19. kadome (かどめ) – kwadratowe otwory,
  20. kimesen (決め線) – linia** ustalona,
  21. tare (タレ) i 22. taresen (タレ先) – końcowa część i brzeg pasa obi.

Uff! To może tyle na początek. :)
Gdyby ktoś był zainteresowany udziałem w podobnych warsztatach, tj. nauką, jak ubrać się w kimono i zgłębianiem wiedzy na temat kitsuke, to polecam śledzić fanpage Yorokobi no kōen i zgłosić się na kolejne warsztaty. Można też obejrzeć pozostałe 20 filmików ze wspomnianego kanału.

Tymczasem zostawiam Was w zadumie nad tym złożonym zagadnieniem, jakim jest kitsuke. Sama natomiast lecę przeczytać na nowo fragment o zakładaniu kimona w książce Wyznania Gejszy Arthura Goldena, bo pamiętam, że autor dosyć sporo uwagi temu poświęcił. Jestem ciekawa, jak teraz będzie mi się czytało te fragmenty, kiedy już „liznęłam” odrobinę wiedzy o kimonach!
Pozdrawiam, Asia

P.S. W ogóle to z ciekawości sprawdziłam, jak słowo 着付け, tłumaczy Google translator… Po angielsku jeszcze ujdzie, ale po polsku… Zonk! :P Na szczęście, jak się zajrzy do googlowych obrazów dla tego hasła, to jest już ok.

—–
*) Pamiętacie drugi w tym słowie znak kanji oznaczający „usta” – 口? Wspominałam o nim w kontekście znaków na (m.in.) resuscytację (woah, ile  ten post wzbudził kontrowersji!) i na dobrości? Słowo sodeguchi można tłumaczyć, jako „usta rękawa”
**) To ten sam znak i czytanie, co w przypadku „linii” metra – np. linii Marunouchi-sen lub Tōzai-sentokijskim metrze.

Autor: | 2018-05-25T09:48:45+00:00 15.06.2015|Kategorie: Japonia 日本, Moda japońska|Tagi: |35 komentarzy

O autorze:

Pracuje na jednej z warszawskich uczelni jako adiunkt, gdzie walczy z betonami, polimerami i studentami. W wolnym czasie bloguje o podróżach, gotowaniu i ciuchach; z uporem maniaka uczy się japońskiego. Ładnie narysuje i rewelacyjnie gotuje! Ma bzika na punkcie swoich 2 kotów…