Kuchnia hawajska: historia poke bowl

Tu jesteś:, Podróż kulinarna, Poke bowl, PrzepisKuchnia hawajska: historia poke bowl
  • Historia poke bowl na Hawajach

Kuchnia hawajska: historia poke bowl. W Warszawie powstaje ostatnio coraz więcej knajpek serwujących hawajskie danie nazywane poke bowl. Bardzo nas to cieszy, bo świadczy to o coraz większej popularności kuchni hawajskiej w Polsce. To zwiększone zainteresowanie skłoniło mnie do napisania krótkiego artykułu o historii poke bowl – potrawy, która od dawna regularnie gości na naszym stole.

Kuchnia hawajska w Polsce i Warszawie

Jeszcze kilka lat temu kuchnia hawajska stanowiła w Polsce egzotyczny margines. Mało kto słyszał o poke bowl czy o saimin – hawajskiej wersji ramenu. Praktycznie tylko jedna restauracja w Warszawie, Raj w Niebie, serwowała hawajskie jedzenie. Zresztą od wizyty w Raju zaczęła się nasza przygoda z kuchnią hawajską i pierwsze próby przygotowywania poke bowl w domu.

Paradoksalnie to hype na japoński ramen zwiększył wśród Polaków świadomość odnośnie hawajskiej kuchni. Poszukiwanie informacji o dobrej jakości kupnym makaronie ramen zaprowadziły niektórych do Sun Noodle, firmy założonej przez Hidehito Uki, Japończyka z Tochigi, który wyemigrował na Hawaje na początku lat 80tych ubiegłego wieku. Sun Noodle oprócz tradycyjnych japońskich makaronów (ramen, soba, udon, itd.) produkuje właśnie pszenny, jajeczny makaron saimin, podstawę stworzonego na Hawajach dania o tej samej nazwie (zobacz saimin na stronie Sun Noodle).

Warto też wspomnieć, że do popularyzacji kuchni hawajskiej w Polsce przyczynił się też trochę jeden z sezonów japońskiego reality show, który był nagrywany na hawajskiej wyspie Oahu – Terrace House: Aloha State dostępny na platformie Netflix. Co więcej, we wcześniejszym (tokijskim) sezonie TH jeden z uczestników przygotowywał na wizji poke bowl z tuńczykiem.

Obecnie restauracji serwujących poke bowl jest w Warszawie kilka. Raj w Niebie jak najbardziej dalej funkcjonuje (i dalej polecamy!). Próbowaliśmy też misek między innymi z Poke Rebel Bowl i Bar Pacyfik. Jednym z nowszych miejsc jest Poke Bowl Saska Kępa (knajpka w parterze VSF Bistro), ale od nich poke bowla jeszcze nie próbowaliśmy.

Co to jest poke bowl?

Poke bowl to w skrócie miska ryżu (bowl – ang. miska), na której układa się świeże składniki: surową rybę (np. tuńczyki ahi, aku, rybę mahi mahi) lub owoce morza oraz świeże warzywa (w tym cebula!) i owoce. Wszystko doprawia się sosem na bazie sosu sojowego i oleju sezamowego i ziarnem sezamu. Z tego, co udało mi się ustalić, poké w języku hawajskim oznacza „kroić (w poprzek)” i odnosi się właśnie do pokrojonej, często w kostkę surowej lub marynowanej ryby. Na Hawajach można zjeść przeróżne warianty tego dania, w tym poke z łososiem, marynowaną ośmiornicą (he’e, często zwaną z japońska: tako), czy z koreańskim kimchi.

W magazynie People można znaleźć artykuł, gdzie pojawia się ciekawy cytat – słowa Dakoty Weiss z restauracji  Sweetfin Poké w Los Angeles, która tak mówi o tym daniu: It’s the next generation of sushi but easier to eat. (To nowa generacja sushi, ale łatwiejsza do zjedzenia.) I coś w tym jest, bo poke bowl przypomina trochę japońskie chirashi sushi.

Historia poke bowl na Hawajach

Uważa się, że danie typu poke było przygotowywane przez rdzennych Polinezyjczyków na długo przed przybyciem na wyspy ludzi z zachodu („before captain Cook”). Początkowo przygotowywano je z surowych ryb rafowych doprawianych pa’akai (solą morską), wodorostami (limu lub rimu) i pokruszonymi „orzechami” kukui – nasionami tungu molukańskiego (ang. candlenut).

Znana nam nazwa poke zaczęła funkcjonować dopiero w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy danie stało się bardziej popularne wśród Hawajczyków. Wzrost popularności poke nastąpił w wyniku zwiększenia dostępności tuńczyka ahi i stosowania go w miejscu mniej smacznych i mniej estetycznych, szarych ryb rafowych. (Uwaga: terminu ahi używa się zarówno w kontekście tuńczyka żółtopłetwego, jak i tzw. tuńczyka wielkookiego [źr.]).

Do popularyzacji poke wśród mieszkańców Hawajów mocno przyczynił się szef kuchni Sam Choy, który ogólnie promował regionalną kuchnię hawajską. W 1991 roku ogłosił pierwszy konkurs na najbardziej pomysłowe poke bowl, w którym kucharze z różnych wysp archipelagu hawajskiego prezentowali swoje kompozycje. Konkurs odbywał się co roku aż do teraz. Poniżej video, gdzie sam Sam Choy uczy przygotowywać tradycyjne poke.

 

Obecnie poke jest na Hawajach bardzo powszechnym daniem. Możne je kupić w supermarketach i kawiarniach, a w wersjach bardziej dopracowanych pojawiają się nawet na ekskluzywnych imprezach, typu wesele. Pojawiają się nawet przewodniki, gdzie kupić najlepsze poke, jak ten o wyspie Maui: Best Poke in Grocery Stores and Shops on Maui.
Tymczasem termin poke bowl jest znacznie bardziej nowoczesny i odnosi się do poke serwowanego na misce ryżu. Właśnie w takiej wersji danie zrobiło się popularne w całych Stanach Zjednoczonych, a obecnie robi się modne także u nas.

Sprawdź moje przepisy na poke bowl

Poke bowl to bardzo proste danie. Nie musisz go zamawiać w restauracji – możesz przygotować je w domu. Zwłaszcza, że danie dopuszcza bardzo wiele wariacji, jeśli chodzi o składniki. Co więcej, jeśli nie masz dostępu do sprawdzonego miejsca z dobrymi surowymi rybami (w końcu nie mieszkamy na tropikalnym archipelagu), możesz na początek przygotować wersję z łososiem wędzonym na zimno/gorąco. Ja tak często robię.

➡️ Przepis na poke bowl z mango
➡️ Przepis na poke bowl ze smoczym owocem (ang. dragon fruit)
➡️ Przepis na poke bowl z melonem i wietnamskimi piklami
➡️ Przepis na poke bowl z arbuzem

P.S. Artykuł powstał w oparciu o informacje dostępne na stronach: sunnoodle.com, hawaiioceanproject.com oraz waimeagazette.com.


Polub nasze profile na Facebooku i obserwuj nasz kanał ▶️ YouTube.


Podoba Ci się to, co robimy?! Postaw nam kawę! Będziemy mieć energię, by tworzyć kolejne treści dla Ciebie!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

O autorze:

Pracuje na Politechnice Warszawskiej jako adiunkt. W wolnym czasie bloguje o podróżach i gotowaniu; z uporem maniaka uczy się japońskiego i chińskiego. Ładnie narysuje i rewelacyjnie gotuje! Ma bzika na punkcie swoich 2 kotów…