Kuchnia hawajska: przepis na hawajski poke bowl

Tu jesteś:, Podróż kulinarna, Poke bowl, PrzepisKuchnia hawajska: przepis na hawajski poke bowl
  • Hawajski poke bowl z mango

Co to jest poke bowl (pokebowl)? To jeden z najfajniejszych wynalazków kuchni hawajskiej. Jest to pożywne i super lekkie, a do tego bardzo smaczne danie składające się z ryżu, ryby i świeżych warzyw/owoców. Jesteśmy nim zachwyceni i od czasu do czasu przyrządzamy je w domu. Dzisiaj podrzucam przepis na kilka sprawdzonych przez nas wersji. Bo hawajski poke bowl jak najbardziej można zrobić samemu.

Kuchnia hawajska to połączenie kuchni amerykańskiej i japońskiej

Kuchnia hawajska nie jest znana w Polsce. Okazuje się, że łączy w sobie elementy kuchni amerykańskiej i japońskiej. To właśnie ten japoński pierwiastek nas zainteresował, a potem do tej kuchni przekonał.

Nasza, krótka w sumie, przygoda z kuchnią hawajską zaczęła się w warszawskiej restauracji Raj w Niebie. Skuszeni obietnicami pysznego, zdrowego jedzenia, jakiego jeszcze w Warszawie nie było szansy zakosztować, a także wnętrzami z akcentami dżungli, których zdjęcia pojawiły się na Facebooku, odwiedziliśmy restaurację tuż po jej otwarciu. Jedzenie okazało się naprawdę smaczne, przy czym największym odkryciem był dla nas właśnie poke bowl. Dlaczego właśnie on? Ponieważ konceptem przypomina nam japońskie chirashi zushi, które bardzo lubimy, ale w wersji znacznie bardziej „odświeżającej”.

Co to jest hawajski poke bowl?

Na samym początku zaznaczę, że wcale się nie przejęzyczyłam. Nie chodzi o poké ball, jak kulka do łapania Pokemonów*. Danie nazywa się poké bowl (pokebowl), gdzie bowl to z angielskiego „miska”. Bo hawajski poke bowl to właśnie miska różnorodnych pyszności ułożonych luzem na ryżu.

Podobno poke bowl przywędrował do nas nie bezpośrednio z Hawajów, lecz przez inne stany USA, gdzie w zeszłym roku zrobiła się ogromna moda na to danie. Mam wrażenie, że obserwujemy podobną sytuację, jak w przypadku sushi, które dotarło do nas z Japonii przez Stany Zjednoczone wraz z pewnymi amerykańskimi przeróbkami. Obecnie wielu Polaków kojarzy sushi niekoniecznie z nigiri, czy prostymi hoso-futomaki, lecz z rozbudowanymi rolkami, które nie bez powodu nazywają się California Roll, czy Philadelphia Roll. Hawajczycy podobno też obawiają się przeróbek ich dania. Oryginale poke bowle zawierają regionalne składniki i odzwierciedlają kuchnie danych regionów Hawajów. Ja jednak się cieszę, że to danie dotarło do Polski, nawet jeśli składniki do niego kupuję na lokalnym bazarku i nie będzie to hawajski tuńczyk czy ryba mahi-mahi.

Hawajski Poke bowl z tuńczykiem, czyli dobry tuńczyk w Polsce

Mój pierwszy poke bowl w Raju w Niebie był naprawdę pyszny! Jego głównym składnikiem był surowy tuńczyk. To właśnie ów tuńczyk sprawił, że wybrałam właśnie ten konkretny bowl z kilku dostępnych w karcie. Kto gustuje w japońskim jedzeniu, ten wie, że tam tuńczyk uznawany jest za jedną ze znakomitszych ryb (jeśli nie najznakomitszą). Tuńczyki sprzedaje się na targu rybnym Tsukiji w Tokio, czy Tomari Iyumachi w Naha za ogromne sumy. Jada się różne gatunki tuńczyka i rozróżnia się różne rodzaje tłustości mięsa – im tłustsze, tym lepsze (i droższe). Niestety nawet to najchudsze, które zazwyczaj pojawia się w polskich restauracjach sushi, pozostawia wiele do życzenia.

W „rajskim” poke bowlu też pojawiło się chude mięso tuńczyka, ale było naprawdę smaczne. Towarzyszyły mu glony wakame (kolejny akcent japoński, który znacie choćby z zupy miso – tu znajdziesz przepis na zupę miso shiru), plastry cukinii, plastry mango (akcent tropikalny), ogórek (bez gniazdek nasiennych) oraz… czerwone rzodkiewki. Wszystko posypane było płatkami kokosa i prażonymi pestkami dyni i uzupełnione o fajny sos, przypominający trochę słodki sos, którym doprawia się grillowanego węgorza (unagi).

Całość była tak smaczna (rzodkiewki, chociaż wydały mi się w pierwszej chwili nie na miejscu, naprawdę pasowały do całości!), że postanowiłam zrobić podobny poke bowl w domu.

Kuchnia hawajska: poke bowl (Restauracja Raj)

Hawajski poke bowl (Restauracja Raj)

Przepis na hawajski poke bowl

Oczywiście nie odważyłam się na zakup mrożonego mięsa tuńczyka do rozmrożenia. W mojej wersji pojawia się łosoś (jeśli nie mam dobrego surowego, to wykorzystuję łososia wędzonego na zimno lub gorąco), którego kroję w kostkę. To właśnie łosoś i biały ryż (stosuję japoński ryż koshihikari lub ewentualnie nishiki) stanowią bazę naszych domowych poke bowli. Zawsze stosuję też glony wakame, które wcześniej namaczam przez kilka minut w letniej wodzie. Reszta to kwesta smaku i dostępności składników. Bo do poke bowl dodaje się świeże warzywa i owoce. W moich poke bowlach owoc pojawia się zawsze, by słodyczą przełamać pozostałe smaki. Poniżej podaję trzy zestawy warzyw i owoców, które się u nas świetnie się sprawdziły jako składniki poke bowl. Wszystkie składniki kupowałam w Polsce.

Hawajski poke bowl „original” (z mango)

Składniki na 1 porcję

  • gotowany ryż (ok 50 gram ryżu suchego)
  • łosoś surowy (ewentualnie wędzony na gorąco/zimno)
  • kilka długich plastrów cukinii
  • kilka długich plastrów mango
  • garść wodorostów wakame (namoczonych)
  • garść plasterków ogórków z wyciętymi gniazdami nasiennymi
  • garstka czerwonej cebuli pociętej w cieniutkie paseczki
  • kilka rzodkiewek pokrojonych w ćwiartki
  • wiórki kokosowe
  • biały sezam (shiro goma)
  • płatki migdałowe
  • szczypior
Hawajski poke bowl z mango

Hawajski poke bowl z mango

Przygotowanie

Mój pierwszy poke bowl robiony na wzór dania z Raju (tylko tuńczyk zastąpiony jest łososiem), który jednak bardzo często powtarzam. Cukinię i mango tniemy na cieniutkie (jak najcieńsze) długie paski i zwijamy w ruloniki „różyczki”. Do wycinania cienkich plastrów stosuję obieraczkę do warzyw. Nauczyłam się tęgo patentu od Japończyków, którzy właśnie tak tną wrzawa do niektórych potraw. Ogórka tnę na około 2 mm plasterki, które potem kroję na pół i foremką do ciasta wycinam gniazdka nasienne – wychodzą ładne półksiężyce. Wszystkie składniki układam w misce, na ryżu i posypuję wiórkami kokosowymi, sezamem, płatkami migdałowymi i szczypiorem. Do tego dodaję miseczkę słodkawego sosu (sosie będzie później).

Hawajski poke bowl ze smoczym owocem

Składniki na 1 porcję

  • gotowany ryż (ok 50 gram ryżu suchego)
  • łosoś surowy (lub wędzony na gorąco/zimno)
  • kilka długich plastrów cukinii
  • kilka plastrów smoczego owocu (dragon fruit)
  • garść wodorostów wakame (namoczonych)
  • garść plasterków ogórków z wyciętymi gniazdkami
  • garstka czerwonej cebuli pociętej w cieniutkie paseczki
  • kilka rzodkiewek pokrojonych w ćwiartki
  • wiórki kokosowe
  • mix białego i czarnego sezamu (shiro gomakuro goma)
  • płatki migdałowe
Hawajski poke bowl ze smoczym owocem

Hawajski poke bowl ze smoczym owocem

Przygotowanie

Przygotowanie jest analogiczne do poprzedniego – wszystkie składniki układam w misce, na ryżu i posypuję wiórkami kokosowymi, sezamem, płatkami migdałowymi i uzupełniam o miseczkę sosu. Różnica jest taka, że w miejscu pasków mango pojawił się smoczy owoc pokrojony w plasterki około 0,5 centymetra grubości. Ja go obieram z niejadalnej różowej „smoczej” skórki, ale jeśli ktoś chcecie uzyskać bardziej spektakularny efekt, może tę skórkę zostawić. (Byle ludzie jej nie zjedli.)

Hawajski poke bowl fussion (z melonem i wietnamskimi piklami)

Składniki na 1 porcję

  • gotowany ryż (ok 50 gram ryżu suchego)
  • łosoś surowy (lub wędzony na gorąco/zimno)
  • kilka długich plastrów ogórka
  • kilka długich plastrów melona
  • garść wodorostów wakame (namoczonych)
  • garstka czerwonej cebuli pociętej w cieniutkie paseczki
  • kilka rzodkiewek pociętych na ćwiartki
  • wietnamskie pikle (biała rzepa i marchew)
  • wiórki kokosowe
  • biały sezam (shiro goma)
  • płatki migdałowe
Hawajski poke bowl z melonem

Hawajski poke bowl z melonem

Przygotowanie

Kilkukrotnie na zdjęciach hawajskich poke bowli w internecie widziałam marchew. Przygotowując powyższego poke bowla, miałam akurat pod ręką warzywa marynowane po wietnamsku (w zalewie z octu ryżowego i brązowego cukru) – marchew i białą rzepę. Postanowiłam dodać je do bowla w miejscu cukinii. Słodki smak pojawił się w postaci paseczków melona pozwijanego w ruloniki. Ogórek tym razem dodałam w długich plastrach. Reszta dania przygotowana została analogicznie do poprzednich wersji – wszystkie składniki ułożyłam w misce, na ryżu i posypałam wiórkami kokosowymi, sezamem, płatkami migdałowymi i uzupełniłam o miseczkę sosu. Przyznam, że to połączenie smaków, chociaż było to spontaniczny hawajsko-wietnamski fussion, było bardzo udane. Chociaż nie wiem, co na to powiedzieliby Hawajczycy…

Sosy do poke bowl

Robię je zawsze na bazie sosu sojowego, który przełamuję czymś słodkim – miodem, syropem cukrowym, melasą kokosową, itd., a także zaostrzam octem ryżowym lub balsamicznym. Raz sos zrobiłam z zastosowaniem indyjskiego chutney z mango i też wyszło super – świetnie uzupełniał smak warzyw i owoców.

Inne składniki poke bowl

Co jeszcze można dodać do poke bowla? Wielokrotnie widywałam poke bowle z awokado w plastrach i z edamame (łuskane ziarenka młodej soi), z różnymi kiełkami i glonami. Z owoców do poke bowl dodaje się też figi pocięte na cieniutkie plastry. Co ciekawe – sposób przygotowania warzyw bywa różny – raz rzodkiewka jest w ćwiartkach, raz w plastrach; ogórek w plasterkach lub paskach. Ważne, by warzywa i owoce były rozdrobnione na kawałki, które nie będą dominowały smakiem w kompozycji. Zjawiskowo wyglądają też miski poke bowl ozdobione kwiatem orchidei, które wyjątkowo kojarzą się z Hawajami.

Jak jeść poke bowl?

Podczas jedzenia można poszczególne składniki maczać w sosie i przegryzać ryżem lub wszystko razem wymieszać. Czy tak, czy tak hawajski poke bowl smakuje wyśmienicie.

Aha. Hawajski poke bowl, podobnie jak japońskie chirashi zushi (poszatkowane surowe ryby i owoce morza na miseczce zimnego ryżu) jada się raczej pałeczkami! Ale to nie jest przymus. Przecież to po części kuchnia amerykańska…
Na wszelki wypadek podrzucam jednak instrukcję: ▶️ Jak jeść pałeczkami? Instrukcja video.

*) Jeśli szukaliście informacji o grze Pokémon, zapraszam na relację z ▶️ Festiwalu Pikachu w Jokohamie, w którym braliśmy udział.

O autorze:

Pracuje na Politechnice Warszawskiej jako adiunkt. W wolnym czasie bloguje o podróżach i gotowaniu; z uporem maniaka uczy się japońskiego i chińskiego. Ładnie narysuje i rewelacyjnie gotuje! Ma bzika na punkcie swoich 2 kotów…