Nowa wyprawa: Brazylia 2014

Tu jesteś:, Brazylia 2014, Foz do Iguaçu, Rio de Janeiro, São PauloNowa wyprawa: Brazylia 2014

Olá, nossos queridos leitores!*
Mam w planach dla Was jeszcze kilka postów o Irlandii, do tego całą masę pomysłów na posty o Japonii, ale dłużej nie wytrzymam z najnowszym newsem! Wstrzymywałam się, bo nie chciałam zapeszać, póki nie będę mieć w ręku nowego paszportu, który jest konieczny, aby najnowsza podróż mogła się odbyć. A skoro już go ściskam w ręku, to wreszcie mogę oficjalnie się pochwalić!
Już niedługo, bo za niecałe trzy tygodnie, wyruszamy na kolejny trampingowy wyjazd. Przy czym tym razem postanowiliśmy zmienić nieco kierunek podróży, a nawet docelowy kontynent. Jedziemy na 4 tygodnie do Ameryki Południowej, do Brazylii.

800px-Cataratas027

Wodospady Iguaçu, widziane ze strony Argentyńskiej [źródło]

Co nas tam czeka? Przygoda! Mamy już wstępny plan wyprawy, chociaż na razie jest jeszcze mocno mglisty! Na pewno podróż rozpoczynamy i kończymy w Rio de Janeiro, bo to determinują nasze lotnicze bilety, a co się wydarzy w międzyczasie?!

Rejs Amazonką! To mój (Asiowy) osobisty główny cel wyprawy! Nie taki rejs „ę-ą” na statku z kasynem i basenem. Nu, nu! To nie dla nas – przynajmniej jeszcze nie teraz (za młodu!). Za to z przyjemnością pobujalibyśmy się w hamakach zawieszonych u sufitu łajby, popijając mleko kokosowe i cachaçę ze sfermentowanego soku trzcinowego. Marzy nam się kawałek dżungli, różowe delfiny, piranie, kolorowe ptaki (może nawet niebieskie papugi – no dobra, to był żart!). Z drugiej strony chcemy też odwiedzić gigantyczne wodospady przy Foz do Iguaçu (i to dosłownie „z drugiej strony”, bo dżungla na północy, a wodospady na południu kraju). Stamtąd już dwa kroki do Paragwaju (i to znowu dosłownie „dwa kroki”, bo wystarczy przejść Mostem Przyjaźni na przeciwległy brzeg Parany i już się jest w Ciudad del Este…) i Argentyny. A wszyscy mówią/piszą, że najpiękniej wodospady wyglądają właśnie od argentyńskiej strony. Chcemy też odwiedzić nowoczesną (kiedyś, czy wciąż?) Brasilię z jej niesamowitą betonową architekturą i słoneczne São Paulo z największym skupiskiem wieżowców na świecie! Nie mówiąc o atrakcjach samego Rio – choćby góry Pão de Açúcar (na zdjęciu poniżej) i Jezuska!

1280px-Enseada_de_Botafogo_e_Pão_de_Açúcar

Zatoka Guanabara i góra Pão de Açúcar (Głowa Cukru) [fot. Halley Pacheco de Oliveira]

Oczywiście chcemy z Brazylii nadawać „live” i to regularnie (w miarę dostępności internetu oczywiście, chociaż mamy nadzieję, że gorzej niż w Indiach nie będzie) – tutaj, na Haliku, ale też na facebooku, a Wy nie krępujcie się naszych postów lajkować, udostępniać, a może nawet ich tagować #btth i/lub #brazylia. No i oczywiście możecie zaprenumerować Halika przez e-mail (lewy pasek, tuż pod rozwijanym menu). Ale dosyć tego PR!

W ten weekend zabieramy się za planowanie trasy już tak „na serio”, czyli okopujemy się przewodnikami i mapami (zakupionymi za bony, które otrzymaliśmy od ekipy Sklepu Podróżnika – pozdrawiamy!). Na razie ramowy plan wygląda następująco, przy czym na mapce nie zaznaczyliśmy miasteczka Manaus (z którego zamierzamy wypłynąć w rejsik po Amazonce), ponieważ nie bardzo jest jak dotrzeć do niego lądem (przez dżunglę) i G-mapsy wariują:

Manaus znajduje się nieco ponad tysiąc km na zachód od Belém. Jest to stolica stanu Amazonas i leży w miejscu łączenia się rzek Rio Solimões i Rio Negro. Zamierzamy tam przylecieć z Brasilii lub właśnie z Belém. Oczywiście najchętniej popłynęlibyśmy do Manaus Amazonką, ale niestety nie mamy na taki piękny (i stosunkowo długi) rejs czasu. Pozostaje samolot. Na szczęście wewnętrzne loty po Brazylii nie są drogie – ceny biletów są porównywalne do tych z Indii (<200 zł za przelot z Brasilii do Manaus). Wszystkie punkty trasy, w tym Manaus, możecie natomiast zobaczyć tutaj – mapa ta będzie rozwijana w miarę rozpracowywania przez nas Brazylii.

Może ktoś z Was nam poleci miejsca, które warto odwiedzić w Brazylii? Coś niekoniecznie z pierwszych miejsc listy „must see” każdego wycieczkowicza?! Lub jakieś miejsce do spania: sprawdzony niedrogi hotelik lub zaufanego hosta z CouchSurfing? Będziemy bardzo wdzięczni za wszelką pomoc i wskazówki!
Tymczasem pozdrawiamy z Warszawy,
Asia i Kondi

—–
*) Witam, drodzy czytelnicy!

***

[jetpack_subscription_form show_subscribers_total=0 title=”Masz ochotę na więcej? Zaprenumeruj nasz blog przez e-mail!” subscribe_text=”Otrzymuj powiadomienia o nowych postach prosto na swoją skrzynkę e-mail. Dziękujemy, że jesteś z nami! Asia i Kondi” subscribe_button=”Zapisz!”]
Autor: | 2018-05-25T09:58:30+00:00 15.08.2014|Kategorie: Brazylia, Brazylia 2014, Foz do Iguaçu, Rio de Janeiro, São Paulo|Tagi: |26 komentarzy

O autorze:

Pracuje na jednej z warszawskich uczelni jako adiunkt, gdzie walczy z betonami, polimerami i studentami. W wolnym czasie bloguje o podróżach, gotowaniu i ciuchach; z uporem maniaka uczy się japońskiego. Ładnie narysuje i rewelacyjnie gotuje! Ma bzika na punkcie swoich 2 kotów…