Japonia 2015: Sakury

Wiele razy nas pytają: to gdzie teraz najbardziej chcielibyście pojechać? Odpowiadamy unisono: Do Japonii! Znowu do Japonii?! Tak! Nie znudziło się Wam?! Nieeeee!!!
Nadszedł wyczekiwany od dawna (w sumie to od dwóch i pół roku) moment. Za kilka dni wyruszamy w kolejną podróż do Kraju Kwitnącej Wiśni!

Do tej pory w Japonii byliśmy tylko latem i jesienią (ale tą wczesną, zanim rozpoczyna się szaleństwo czerwieniejących listków klonów momiji). Tym razem pora jest szczególna, bo będziemy polować na kwitnące wiśnie – sakury!

IMG_6072.JPG

Nara w lipcu (2013)

IMG_6070.JPG

Pierwsze listki momiji, Kurama (lipiec 2013)

Cherry blossoms at the Yoshinoyama 01

A takiego widoku spodziewamy si tej wiosny – Yoshino-yama [fot. Tawashi2006]

 

Mamy wstępny szkic planu, ale wiadomo – nigdy nie jest tak, jak to sobie człowiek zaplanuje, dlatego nie przywiązujemy się do tego planu jakoś szczególnie. Tym bardziej, że zmiany planów często łączą się z ciekawymi niespodziankami i przygodami. Przynajmniej podczas naszych dotychczasowych wyjazdów tak bywało. :)

Wstępny plan jest taki, że przylatujemy do Tokio (Narita), gdzie chcemy spędzić kilka dni, odwiedzając znajomych i nasze ulubione miejsca. Następnie Shinkansenem wyruszymy na północ, do Sendai, stolicy prefektury Miyagi, by stamtąd przeprawić się promem na bardzo szczególną dla nas wyspę – Tashirojima. Co tam nas czeka? O tym już niebawem!

Kolejnym punktem na naszej planowanej trasie jest Nagano. Pewnie kojarzycie to miasto z zimową olimpiadą, która odbyła się tam w 1998 roku. Nagano leży w pięknych górach (Góry Nagano). Mamy nadzieję, że w marcu w dalszym ciągu będzie można zobaczyć na ich szczytach śnieg.  Planujemy tam też zjeść słynny makaron gryczany – sobę, z której Nagano słynie!

1280px-View_of_Nagano_City_from_Mt._Asahiyama

Widok miasta Nagano na tle gór [fot. By TTTNIS]

Soba Nagano

Soba z Nagano (fot. autorstwa naszego znajomego Satoshi-sana)

Kolejnym przystankiem będzie (dosyć odległe, bo leżące 524 km na południowy zachód od Nagano) Himeji ze słynnym zamkiem Himeji-jō. Byliśmy już tam 3 lata temu, ale wtedy zamek był restaurowany i tylko jego fragment można było oglądać z zewnątrz – reszta była ukryta po gigantycznym namiotem. Obecnie zamek prezentuje się w pełnej okazałości, a dookoła niego znajdują się wiśniowe sady. Mamy nadzieję, że już będą częściowo ukwiecone!

Castle_Himeji_sakura01

Zamek Himeji-jo w czasie kwitnienia sakur [źr.]

Następnie planujemy odwiedzić Kioto – kusi nas, by ponownie odwiedzić tamtejsze świątynie lub Osakę (ponieważ kusi nas tamtejsze jedzenie). Miasta są oddalone od siebie o 15 minut jazdy Shinkansenem, zatem być może uda się zaliczyć  oba. Zwłaszcza, że znamy je dość dobrze i nie musimy po raz kolejny „zaliczać najważniejszych atrakcji”.

1280px-Omurosakura

Świątynia Ninna-ji w Kioto podczas kwitnienia sakur [źr.]

Kiyomizudera_sakura

Świątynia Kiyomizu-dera w Tokio podczas kwitnienia sakur [żr.]

Po wizycie w Kioto/Osace planujemy wrócić bliżej Tokio, w okolice Fuji-san. Na oku mamy Shizuokę lub Kawaguchiko, skąd biegnie szlak, którym kiedyś wspinaliśmy się na Fuji lub Hakone z gorącymi źródłami. A następnie powrót do Tokio!

1280px-Fujisan_from_Motohakone

Fuji widziana znad jeziora Ashi-no-ko, Hakone [źr.]

Planowana trasa obejmuje 2200 km, ale co to jest kiedy ściska się w dłoni JR Pass? A nasz już przyszedł kilka dni temu FedExem.

Cóż zatem nam pozostaje, prócz oczyszczenia kart pamięci i naładowania baterii do aparatów? Tylko cieszyć się na ten wyjazd!
Japonio, wracamy!

A&K

[jetpack_subscription_form show_subscribers_total=0 title=”Chcesz śledzić naszą podróż po Japonii na bieżąco? Zaprenumeruj nasz blog przez e-mail! :)” subscribe_text=”Otrzymuj powiadomienia o nowych postach prosto na swoją skrzynkę e-mail. Dziękujemy, że jesteś z nami! Asia i Kondi” subscribe_button=”Zapisz!”]
0386 IMGL2950

Fushimi Inari Taisha w Kioto (wrzesień 2012)

—–
Zdjęcie w miniaturce postu jest autorstwa 날개 przedstawia festiwal wiśni w Jinhae-gu.

Autor: | 2018-05-25T09:49:35+00:00 10.03.2015|Kategorie: Japonia 2015, Japonia 日本, Kioto 京都, Tokio 東京|Tagi: |31 komentarzy

O autorze:

Pracuje na jednej z warszawskich uczelni jako adiunkt, gdzie walczy z betonami, polimerami i studentami. W wolnym czasie bloguje o podróżach, gotowaniu i ciuchach; z uporem maniaka uczy się japońskiego. Ładnie narysuje i rewelacyjnie gotuje! Ma bzika na punkcie swoich 2 kotów…