Japonia – jak zorganizować wyjazd #4: Co zrobić, aby wyjazd do Japonii był tańszy

Tu jesteś:Japonia – jak zorganizować wyjazd #4: Co zrobić, aby wyjazd do Japonii był tańszy

Znam wielu ludzi, którzy marzą o podróży do Japonii, ale z uwagi na koszty tej podróży lub osobiste sprawy (niech dzieci nieco podrosną) lub zawodowe zobowiązania (problem z urlopem, zmiana pracy, itd.) odkłada ją na „za dwa, trzy lata”. Moim zdaniem tego czasu nie powinno się marnować, ponieważ małym wysiłkiem można sprawić, że nasza podróż do Japonii, kiedy już nadejdzie, będzie mniej kosztowna. Co można przez ten czas zrobić?! I jak postępować, by zaoszczędzić nieco już na miejscu, w Japonii? Poniżej kilka podpowiedzi, w ramach kolejnej części naszego małego poradnika Japonia – jak zorganizować wyjazd. Dzisiaj zdradzamy, co zrobić, aby wyjazd do Japonii był tańszy.

Co zrobić, aby wyjazd do Japonii był tańszy

Co można zrobić przed wyjazdem, aby wymarzona podróż do Japonii była nieco mniej kosztowna?

(poniższe sposoby można stosować w zasadzie względem wyjazdów do różnych krajów, ale na pewno sprawdzają się w kontekście podróży do Kraju Kwitnącej Wiśni. Zastosowaliśmy je w praktyce)

Upoluj tani bilet lotniczy do Japonii 💰

Bilet lotniczy do/z Japonii wcale nie musi być wyjątkowo drogi. Jeśli nie ogranicza nas konkretny termin, to bilety można kupić  naprawdę okazyjnie. Najtańsza podróż (marzec 2015, początek kwitnienia sakur) kosztowała nas  1600 zł w obie strony od osoby. Był to całkiem wygodny lot – lecieliśmy Turkish Airlines na trasie Warszawa – Stambuł – Tokio (Narita) – Stambuł – Warszawa, przy stosunkowo krótkim czasie oczekiwania na przesiadkę w Sambule (3 oraz 7 h). Bilet kupiliśmy z 3-tygodniowym wyprzedzeniem. A widywałam dużo korzystniejsze promocje – np. przelot w obie strony za mniej niż 1000 zł (wylot w przeciągu 2 tygodni od pojawienia się promocji, pobyt na miejscu około jednego tygodnia). Co zrobić, by upolować bilet w dobrej cenie? Trzeba śledzić takie strony, jak np. Mleczne Podróże, Fly4Free, czy Flipo. Warto zapisać się na ich newslettery z promocjami (i czytać te newslettery!) oraz odpowiednio szybko decydować się na zakup promocyjnych biletów (które często wyprzedają się w ciągu kilku godzin). Naprawdę warto to robić. Dzięki wspomnianym stronom kupiliśmy bilety na kilka lotów międzykontynentalnych po bardzo przystępnych cenach.

co zrobić, aby wyjazd do Japonii był tańszy

Tak wyglądają jeny, fot. エン バルドマン/flickr.com

Załóż konto w serwisie CouchSurfing i zdobądź referencje 💰

Wiele razy pisałam, że CS (CouchSurfing) to jedna z najlepszych opcji nocowania w podroży (nie tylko po Japonii). Po pierwsze, oszczędzamy kupę kasy. Średnio jest to 5-7 tysięcy jenów dziennie w przypadku podróżującej pary. W przypadku osoby podróżującej samodzielnie koszt jest niewiele niższy, ponieważ jedynka japońskim w hotelu jest niewiele tańsza, niż dwójka. Po drugie, możemy zobaczyć, jak mieszkają Japończycy lub rezydujący w Japonii gajdzini (np. możemy na własne oczy zobaczyć mieszkanie z matami tatami, a może nawet ze stolikiem-piecykiem kotatsu, zamiast tylko czytać o nich u Bruczkowskiego). Po trzecie, poznamy fantastycznych ludzi, często też podróżników, którzy w niesztampowy sposób pokażą nam swoje miasto i zaprowadzą do niedrogich, ale znakomitych knajpek, z dala od wydreptanych przez turystów szlaków. A może – jak nam się to zdarzyło w Hiroszimie – polecą też fajną miejscowość do odwiedzenia lub pomogą zarezerwować sprawdzony ryokan (hotel w japońskim stylu), którego obsługa nie gada z gajdzinami. :)

co zrobić, aby wyjazd do Japonii był tańszy - CouchSurfing

Dawniej CouchSurfing.org, obecnie CouchSurfing.com – opcja na darmowy nocleg u innych podróżników

Niestety samo konto nie wystarczy. Na CS funkcjonuje system referencji – podobny do systemu komentarzy na Allegro. Zanim wyruszymy w podróż, warto zdobyć kilka referencji. Łatwo sobie wyobrazić, że człowieka, o którym nikt nic nie wie, mało kto zaprosi do własnego domu. Sami nie zapraszamy takich „niezweryfikowanych”. A Japończycy tym bardziej. Dlatego, zanim poprosisz kogoś o możliwość spędzenia nocy w jego domu, zadbaj o swój wizerunek. Zdobądź referencje. Masz na to czas!

Jak to zrobić? Uzupełnij jak najdokładniej profil, dodaj kilka zdjęć z podróży i przyjmij kogoś pod swój dach. Na początek może „backpackersko” podróżującą studentkę? Opowiedz jej o swoim mieście, zrób skromną kolację lub wybierzcie się do jakiejś niedrogiej knajpki (nie masz obowiązku nic stawiać). A jeśli nie masz warunków do nocowania ludzi, to umów się na oprowadzanie podróżników po Twojej miejscowości, wybierz się na spotkanie CouchSurferów przy okazji wizyty w większym mieście, poproś, aby Ciebie ktoś oprowadził lub spotkał się z Tobą na kawę/piwo w miejscu do którego pojedziesz (nawet zawodowo). Od tych wszystkich ludzi zdobędziesz referencje, a wtedy będziesz miał wielką szansę być przenocowany na czyjejś kanapie (ang. couch).

Warto się postarać. Dzięki CS podczas miesięcznego pobytu w Japonii, zaoszczędziliśmy kilka manów jenów (man = 10 tys.) – nocowaliśmy przez CouchSurfing m.in. w Tokio (u trzech różnych osób), w Wakayamie, w Hiroszimie, w Iwakuni, w Kagoshimie. Z większością naszych hostów kontakt utrzymujemy do dzisiaj, a z jedną rodziną regularnie widuję się przy każdej kolejnej wizycie w Tokio! :)

Załóż konto na Airbnb i zweryfikuj je 💰

co zrobić, aby wyjazd do Japonii był tańszy

Zamieszkaj tanio w prawdziwym japońskim mieszkaniu dzięki serwisowi Airbnb :)

Airbnb to serwis, przez który bezpiecznie wynajmiesz „kwatery”. Jest to opcja dla tych, co wolą więcej prywatności, niż to oferuje CS. Koszt noclegu to często ułamek ceny noclegu w hotelu, czy nawet hostelu, a masz szansę zamieszkać w japońskim mieszkaniu, w centrum miasta. Skoro wyjeżdżasz za jakiś czas, masz czas, aby wypełnić profil, zweryfikować go – mailowo, przez kartę kredytową oraz zeskanowane dokumentu tożsamości (wielu wynajmujących wymaga zweryfikowania dokumentu tożsamości – w końcu dają Ci klucze do swojego domu!). To wszystko nie jest trudne, ale zajmuje czas, ale Ty go masz! Zapoznaj się z systemem, wypróbuj go, np. jadąc na weekend do Wrocławia lub Gdańska. W Japonii obecnie naprawdę sporo ludzi wynajmuje kwatery!

Btw, jeśli zarejestrujesz się w serwisie przez nasz link polecający, otrzymasz 110 zł do wykorzystania na noclegi w tym serwisie.

Korzystaj z innych zniżek i programów afiliacyjnych, jak Booking.com 💰

Jeśli serwisy typu Airbnb nie wydają Ci się komfortową opcją i wolisz tradycyjne hotele z pełną obsługą, szukaj specjalnych ofert i programów afiliacyjnych na stronach serwisów hotelowych. Osobiście lubimy i polecamy rezerwować noclegi w Japonii przez serwis booking.com. Także w tym przypadku mamy dla Ciebie zniżkę – przez ten link zyskasz 50 zł na noclegi.

Kup nielimitowany bilet na kolej – JR Pass 🚄

Nie słuchaj rad innych mądrali, którzy sami nie kupili JR Pass, a teraz odradzają jego zakup innym. Nie mają pojęcia, ile stracili, ile mogli zobaczyć, mając nielimitowany bilet na pociągi typu Shinkansen oraz inne pociągi JR. A japońska kolej JR (Japanese Railway) to jedna z najlepszych rzeczy w Japonii. Jeśli nie zamierzasz spędzić w Japonii trzech miesięcy, to nie licz na autostop. Taka opcja wchodzi w grę (np. nam ostatnio udało się złapać stopa w prefekturze Nagano), ale szczerze mówiąc, szkoda na to czasu. Ciesz się swoją wyprawą, bo długo na nią czekałeś. Nie trać czasu na sterczenie na wylotówkach, do których często trudno dotrzeć. Autobusami czasami trzeba będzie gdzieś podjechać (nie są bardzo drogie), ale najlepszą opcją są tzw. Bullet trains (bullet to po angielsku pocisk), czyli Shinkanseny.

Pisałam o tym w pierwszym poście o organizowaniu wyprawy do Japonii. Koszt tygodniowego Passa, czyli biletu na nielimitowane przejazdy pociągami JR (z wyłączeniem najszybszych Nozomi i Mizuho, ale to już naprawdę zbytek) razem z miejscówkami, jest równoważny kosztowi biletu tam i z powrotem z Tokio do Kioto lub do Osaki (trzytygodniowy pass kosztuje tyle, co dwie takie wycieczki), zatem tygodniowy bilet zwraca się już przy trzech przejazdach Shinkansenem. Bilety na pojedyncze przejazdy pociągami są w Japonii horrendalnie drogie. Nie daj się złapać w pułapkę „jakoś to będzie, na miejscu, coś się wymyśli”. Na miejscu zapłacisz frycowe. Nie bez powodu tysiące turystów decyduje się na JR Pass. To wielki bonus od Kraju Kwitnącej Wiśni, mający na celu przyciągnięcie turystów. I pamiętaj, JR Pass przysługuje tylko tym, którzy nie mają japońskiego obywatelstwa i przyjeżdżają do Japonii na wizie turystycznej (ostatnie umowy między rządami polskim i japońskim chyba lekko łagodzą te obostrzenia, ale trzeba by to dokładnie sprawdzić). I najważniejsze, JR Pass można kupić wyłącznie poza granicami Japonii. O tym, jak zamówić JR Pass wyjaśnimy w jednym z kolejnych postów.

Aha, Shinkanseny nie dojeżdżają do wszystkich miejscowości i wiosek, tylko do większych miast (a przynajmniej tam się zatrzymują). Masz czas – zaplanuj trasę podróży, sprawdzając, gdzie dotrzesz Shinkansenem, ile to potrwa i czy nie trzeba wziąć pod uwagę przesiadki na lokalny pociąg albo metro. Jeśli to dalej będzie pociąg JR (Japanese Railway), to nasz JR Pass pokrywa i te przejazdy. Pokrywa także prom na Miyajimę (Itsukushimę), czyli wyspę, u wybrzeży której znajduje słynna Pływającą Brama Torii.

co zrobić, aby wyjazd do Japonii był tańszy

Shinkansen, czyli Bullet train („Pociąg-pocisk”) – takimi kosmicznymi pojazdami będziesz sobie śmigał z prędkością 200-260 km/h lub szybciej, jeśli kupisz JR Pass

Co zrobić, aby wyjazd do Japonii był tańszy – jak nieco oszczędzić, będąc na miejscu, w Japonii?

Internet w Japonii 📡

Jeśli chcesz nieodpłatnie korzystać z wi-fi, to czeka Cię w Japonii kilka pułapek. Na przykład, będąc w Starbucksie na tokijskiej wyspie Odaiba, gdzie dostępne jest darmowe wi-fi, aby z owego wi-fi skorzystać, należy się do niego zalogować za pomocą loginu i hasła, które można wygenerować wyłącznie przez internet, do którego aktualnie nie masz dostępu. Japońska logika. Ale, jeśli o tym wiesz, to możesz sobie taki login i hasło wygenerować wcześniej. Na przykład teraz, w domu. Aby to zrobić wejdź w ten link, a będąc na Odaibie, rozkoszuj się pięknym widokiem Rainbow Bridge, z kawiarnianego tarasu, jednocześnie surfując po necie. (Np. rezerwując kolejny nocleg lub dzieląc się owym pięknym widokiem z rodziną i znajomymi przez Fb.)
Tak gwoli ścisłości: w wielu kawiarniach Starbucks dostęp do wifi bywa „bez-hasłowy”, ale nie we wszystkich. A przezorny zawsze ubezpieczony!

co zrobić, aby wyjazd do Japonii był tańszy

Widok na Rainbow Bridge z tokijskiej sztucznej wyspy Odaiba

W Japonii jest drogie piwo i tania whisky 🍷

Będąc w Japonii, kiedy nabierzesz ochoty na %, nie kupuj piwa, bo jest bardzo drogie, acz cienkie. Zamiast tego spróbuj owocowych napojów alkoholowych produkcji Kirin – „Chu-hi” i „Chu-hi Strong” oraz Suntory – „Strong Zero” (nie nabierz się, nie chodzi o 0% alkoholu, lecz – chyba – cukru) i „Horoyoi” (często wybierane przez japońskie kobiety; nazwę tego napoju można przetłumaczyć, jako „przyjemnie, lekko wstawiony/a”). Mi najbardziej smakowało „Strong Zero” o smaku kwaśnych śliwek i „Chu-hi” o smaku malin (limitowana edycja), Kondiemu – „Strongi” grejpfrutowe i cytrynowe. Napoje te – wbrew pozorom – mogą nieźle trzepać, bo miewają od 3-8% alkoholu. :P

Druga opcja to japońska whisky – np. słynne Suntory (pamiętasz film Lost in translation aka. Między słowami i kultowy już tekst „For relaxing times, make it Suntory time!„?!). Jest niedroga, delikatna w smaku, a mniejszym miłośnikom whisky (jak ja!) polecamy wymieszać ją ze Spritem. :)

co zrobić, aby wyjazd do Japonii był tańszy

Alkoholowe napoje owocowe „Strong Zero” – alternatywa dla cienkiego i drogiego japońskiego piwa

co zrobić, aby wyjazd do Japonii był tańszy

Limitowana edycja – Chu-hi o smaku malinowym (pyszne), które wypiłam (trochę na nielegalu, ale nikogo prócz mnie tam nie było) w onsenie w Yudanace

co zrobić, aby wyjazd do Japonii był tańszy

„Horoyoi” – alkoholowe napoje, które – zgodnie z nazwą – pozwalają „delikatnie się wstawić”

Alkohol w Japonii - co zrobić, aby wyjazd do Japonii był tańszy

Komu Suntory, komu? Bo idę do domu!

Japoński streetfood – rewelacyjna jakość za niską cenę 🍡

Nie wahajcie się kupować jedzenia na straganach. Nigdzie nie znajdziecie takiej jakości jedzenia i takiego pietyzmu przy przyrządzaniu jedzenia, jak w Japonii. Dotyczy to także jedzenia ulicznego, czyli tzw. streetfoodu. Budki, stoiska oferują świetne jedzenie po przystępnych cenach. Na najlepsze uliczne jedzenie trafiliśmy w słynnej osakijskiej dzielnicy Namba, przy ulicy Dōtonbori (wym. „Dootombori”). Takich takiyaków, jak tam nie znajdziecie nigdzie!

Streetfood w Japonii - co zrobić, aby wyjazd do Japonii był tańszy

Najlepsze na świecie takoyaki, czyli kulki z ciasta z ośmiornicą w środku, posypane płatkami tuńczyka bonito – Osaka, dzielnica Namba, ul. Dōtonbori (marzec 2015)

Streetfood w Japonii - co zrobić, aby wyjazd do Japonii był tańszy

Panowie przygotowują takoyaki na naszych oczach – Osaka, dzielnica Nanba (Namba), ul. Dōtonbori (marzec 2015)

Żółte karteczki w sūpa (japońskim supermarkecie) 💰

Nie omijajcie supermarketów – tzw. sūpa. A w nich nie omijajcie artykułów przecenionych! Są oznaczane żółtymi metkami lub karteczkami. Ceny są rewelacyjne, a przecenione produkty… Rewelacyjne! Japończycy naprawdę mają świra na punkcie świeżości. Za nieświeże uważają coś, co leżało w lodówce cały dzień, dlatego o godzinie 22:00, czy 23:00 przeceniają masę produktów – ryżowe daifukudango, tacki sushi, zestawy bento, słodycze. Dlatego wieczorem czasami warto poczekać 5 minut, by pan z metkownicą przeszedł alejką supermarketu i ometkował wszystko na żółto, by za naszą upatrzoną tackę z nigiri zamiast 490 jenów, zapłacić 290. A jakość tych przecenionych rzeczy i tak będzie często kilka razy lepsza, niż to, co nam podają (za niemałe pieniądze) w restauracjach serwujących „japońską” kuchnię w Polsce!

Ulotki, czyli chusteczki 🎁

Wychodząc z metra, czy mijając np. kusuriyę (sklep-aptekę w stylu Rossmana), nie ignorujcie hostess, wręczających ulotki. Do ulotek często są dołączone różne rzeczy – najczęściej chusteczki higieniczne (które w Japonii są bardzo drogie, a przydają się – zwłaszcza latem, gdy pot po nas spływa strumieniami lub w miejskich kibelkach, np. w metrze, gdzie owszem może być elektroniczny klozet i woda w umywalce na fotokomórkę, ale równocześnie może nie być mydła i papieru toaletowego), drobne słodycze lub inne gadżety – raz np. dostałam śliczny pojemniczek na soczewki. Zatem nie ignorujcie hostess z ulotkami. Naprawdę nieczęsto wręczają same ulotki. ;)

Co zrobić, aby wyjazd do Japonii był tańszy

Chusteczki + tradycyjne japońskie pudrowe cukierki, powstające przez prasowanie cukru pudru w specjalnych formach

Co zrobić, aby wyjazd do Japonii był tańszy

Zwykłe cukierasy przyklejone do ulotki taśmą klejącą – przy okazji można poćwiczyć katakanę, bo na opoakowaniu mamy napis キャンデー (kyandē), czyli japońską wersję angielskiego słowa „candy” ;)

Sklepy stu-jenowe – hyaku-en shoppu 💰

Pewnie już nieraz słyszeliście o tzw. sklepach stu-jenowych (jap. hyaku-en shoppu, 百円ショップ). To taki nasz odpowiednik sklepów typu „wszystko po 5 zł” lub amerykańskich dime stores. Tak naprawdę gadżety tam sprzedają za 100 jenów plus kilka procent podatku (nie dziwcie się zatem przy kasie, że rachunek jest odrobinkę wyższy). W tych sklepach, oprócz chińskiego krapu (który niestety jest obecny wszędzie, nawet w Japonii), znajdziemy naprawdę fajne rzeczy. Kupiliśmy tam np. długie bambusowe pałeczki do gotowania, obieraczkę do ziemniaków i cedzak do tempury z rączkami w kształcie Hello Kitty, foremki do sushi, dziurkacz, co wycina dziurek w kształcie kotka, „tańczące” kwiatki na baterie słoneczne, papier do origami, słodycze i kilka innych gadżetów. Można tam kupić fajne drobne gifty dla siebie i znajomych – znacznie taniej niż w sklepach z pamiątkami przy turystycznych atrakcjach.

Karta Suica – nie kupuj nowej 💰

Już o tym ostatnio pisałam – jeśli było się wcześniej w Japonii, to przy kolejnej wizycie nie trzeba kupować nowej karty pre-paid Suica (którą płacimy za przejazdy w tokijskim metrze, automatach z napojami i niektórych sklepach), bo jest ważna 10 lat. Nowa karta kosztuje 500 ¥ (ok. 15-20 zł) i każda osoba musi mieć swoją (nie można jedną kartą zapłacić za przejazd metrem dwóch osób, jak to się robi np. w NYC, bo opłata zależy od liczby przejechanych stacji), dlatego warto ponownie wziąć stare karty ze sobą i ponownie je nabić, zwłaszcza, że prawie każdemu jakieś drobne jeny na Suice zostają. A jak się nie było wcześniej w Japonii, to można karty pożyczyć od znajomych, którzy byli. Nie wiem, czy tak samo jest z alternatywną kartą Pasmo, bo nigdy z nich nie korzystaliśmy, ale pewnie jest tak samo.

Co zrobić, aby wyjazd do Japonii był tańszy

Karta Suica – z charakterystycznym logiem w kształcie arbuza, bo słowo „suica” oznacza po japońsku właśnie „arbuz” :)

Oto nasze 11 sposobów na to, by trochę zaoszczędzić na podróży po Japonii. Niektóre sposoby pozwalają zaoszczędzić więcej, inne mniej, ale wiadomo – ziarnko do ziarnka… Jak sobie przypomnimy o kolejnych możliwościach zaoszczędzenia kilku jenów, to wpis oczywiście uzupełnimy.

Jeśli macie inne pomysły na to, co zrobić, aby wyjazd do Japonii był tańszy, z chęcią dopiszemy je do powyższej listy!

🇯🇵

Przeczytaj wszystkie posty z serii Japonia – jak zorganizować wyjazd. Zobacz też nasze japońskie trasy – może pomogą Ci zaplanować Twoją własną. Jeśli masz pytania odnośnie planowania podróży do Japonii odezwij się do nas przez formularz kontaktowy. Postaramy się jak najlepiej Ci pomóc!

🇯🇵

Uważasz, ten wpis za przydatny?
Zostań naszym patronem i podaruj nam 5 zł na Patronite!
Wesprzyj naszą niekomercyjną stronę!

O autorze:

Pracuje na jednej z warszawskich uczelni jako adiunkt, gdzie walczy z betonami, polimerami i studentami. W wolnym czasie bloguje o podróżach, gotowaniu i ciuchach; z uporem maniaka uczy się japońskiego. Ładnie narysuje i rewelacyjnie gotuje! Ma bzika na punkcie swoich 2 kotów…