Podróże z Internetem (internet w podróży – jak bezpiecznie korzystać)

Tu jesteś:, Podróż literacka, PodróżePodróże z Internetem (internet w podróży – jak bezpiecznie korzystać)

Internet w podróży – jak bezpiecznie z niego korzystać

Podróżowanie i internet są dzisiaj zazwyczaj ściśle powiązane. Większość z nas na czas wyjazdu nie jest w stanie przejść totalnie offline – nie chce, ze względu na komfort lub nie może, bo, tak jak my, prowadzi podróżniczego bloga. Będąc poza domem sprowadzamy na siebie jednak ryzyko znacznie większego niebezpieczeństwa w czasie korzystania z sieci. Dzisiaj napiszemy o tym, co robić, aby to ryzyko zminimalizować i żeby cyberprzestępcy nie pokrzyżowali nam podróżniczych planów. Przy okazji pokażemy wam zupełnie inny internet.

pzi23

Jak szukać w internecie stron, gdyby zabrakło google’a?

Uwaga, TL;DR!

Ten tekst jest nieco długi i tematyka w nim zawarta może być trudna, ale zdecydowanie warto się z nim zapoznać! Prawdopodobnie będziesz chcieć do niego wrócić, bo trudno go ogarnąć „na raz”. Dlatego też poniżej przygotowaliśmy poręczny spis treści :) Dla tych, którzy totalnie nie mają czasu zapraszamy chociaż do zapoznania się z infografiką znajdującą się na końcu tekstu!

Spis treści

„Podróże z Internet” to wydana ponad 20 lat temu (kwiecień 1995) książeczka. Ponieważ Google pojawił się dopiero 3 lata później, tego typu wydawnictwa odpowiadały na potrzebę docierania do określonych tematycznych zasobów sieci – tutaj dotyczących podróżowania. Indeks zawiera alfabetyczny spis kontynentów i krajów, a poszczególne rozdziały po 2-3 witryny www, które możemy sobie przepisać w okno naszego Mosaica. Polski w wykazie nie było.

Dzisiaj już odmieniamy słowo internet (niektórzy politycy mówią wręcz o internetach), a na hasło „Podróże z internetem” większość pomyśli sobie pewnie, że chodzi o dostęp do wifi w trakcie podróży za pomocą smartfona albo sposób na to, jak tanio kupić na lokalnym rynku kartę 3G/LTE, tak żeby móc być online na facebooku w czasie wyjazdu non-stop. A przynajmniej zawsze wtedy, kiedy poczujemy, że tego potrzebujemy.

Od tych zamierzchłych czasów technologia ewoluowała. Dzisiaj problemy takie jak znalezienie informacji, czy wykonanie rezerwacji i zakupu przez internet praktycznie nie istnieją (chyba że siedzicie na 3G w prepaidzie od Brazylijskiego TIMa, który z jakichś powodów postanowił limitować łącze do 100 kilobitów na sekundę). Są za to inne, istotne problemy, często wiążące się z bezpieczeństwem, które są chlebem powszednim podczas podróżowania („Czy właśnie nie zrobiłem czegoś strasznie głupiego?”) i o których, o dziwo, nikt jeszcze nie napisał książki.

pzi22

Tak kiedyś wyglądał schemat internetu. Dziś wszystko jest *nieco bardziej* skomplikowane.

Skorzystajcie z mojego zawodowego doświadczenia, a wpis ten niech ten będzie takim podręcznikiem przetrwania, opisującym podstawowe zagrożenia, z jakimi możecie mieć do czynienia podróżując i korzystając z internetu oraz – w drugiej części – poradnikiem, co zrobić aby konkretne zagrożenia zminimalizować.

Ilustracją niech będą strony uroczej książki, która części może pomóc – tym, którzy je pamiętają – odbyć podróż w czasy, kiedy internetem rządził usenetgopher, a pozostałym pokazać, jak świat zmienił się przez niespełna dwie dekady.

pzi20

Kilkanaście lat temu aby dyskutować przez internet nie trzeba było kupować komputera. Wystarczał uniwersytecki tzw. głupi (dumb) terminal z interfejsem przypominającym dalekopis. Oczywiście bez myszy.

Autor: | 2017-03-06T16:53:57+00:00 05.12.2014|Kategorie: Około podróży, Podróż literacka, Podróże|37 komentarzy

O autorze:

Zajmuje się IT, specjalizuje się w infrastrukturze teleinformatycznej i bezpieczeństwie informacji. Prywatnie szuka dziur w oprogramowaniu, lata wielowirnikowcami, robi niezłe fotki, kolekcjonuje gadżety, wygrywa konkursy i pije za dużo piwa. Mikrobloguje za pomocą zegarka. Ma bzika na punkcie swoich 2 kotów…

37 komentarzy

  1. Wapniaki Wdrodze 5 grudnia 2014 w 13:47 - Odpowiedz

    O cholera, całkiem niedawno myślałam, by ogarnąć w internet w podróży (gdy ostatnim razem musiałam udowodnić googlom, że ja to ta), ale zaczynam się wahać, czy lepiej nie zrezygnować z internetu po prostu:) Tak nastraszyliście;)

    • kondi 5 grudnia 2014 w 14:20 - Odpowiedz

      ale to żadne straszenie. po prostu parę rzeczy, które warto wiedzieć lub zrobić przed wyjazdem. w gruncie rzeczy proste kwestie, które chronią przed skomplikowanymi i wyrafinowanymi atakami (których celowo nie opisywałem).

  2. Magda 5 grudnia 2014 w 14:40 - Odpowiedz

    Najlepszym streszczeniem jest zdanie: „Najlepiej i najbezpieczniej jest przyjąć (nieco niewygodny) fakt, że w sieci nie ma prywatności i nie przekazywać swoich „tajemnic” w formie elektronicznej.”Prawda jest taka, że warto wiedzieć jak zwiększyć swoje bezpieczeństwo w sieci. Bardzo przydatny artykuł :)

    • Asia 8 grudnia 2014 w 00:24 - Odpowiedz

      Dzięki w imieniu autora!

  3. Karol Lewandowski 5 grudnia 2014 w 15:39 - Odpowiedz

    mega ciekawe, dzieki!

  4. Agnieszka /Zależna w podróży 5 grudnia 2014 w 17:29 - Odpowiedz

    Pewnego dnia usiądę i poświęcę z kubkiem herbaty temu postowi cały wieczór. Mega szacun!

    • Asia 5 grudnia 2014 w 20:01 - Odpowiedz

      Lepiej, żeby ten dzień nastąpił szybciej, niż później, bo akurat w tym przypadku powiedzenie „co się odwlecze, to nie uciecze” może nie być do końca prawdziwe :P

  5. Asia 5 grudnia 2014 w 18:04 - Odpowiedz

    Dzięki wszystkim, Kondi rzeczywiście odwalił kawał super roboty *promienieje z dumy*

    • kondi 5 grudnia 2014 w 18:06 - Odpowiedz

      za pół roku podepniemy ankietę pt. „kto zastosował choć 3 opisane zasady? …2? …1?” i zobaczymy rezultaty :)

  6. kamieverywhere 7 grudnia 2014 w 17:27 - Odpowiedz

    wyśmienity post! sama planuję moją podróż dookoła świata (jak wszystko dobrze pójdzie to ruszam we wrześniu) i baardzo przydadzą mi się te wszystkie informacje – część z nich znałam i stosuję, ale te bardziej skomplikowane też muszę zastosować. Dzięki! :)

    • Asia 7 grudnia 2014 w 21:50 - Odpowiedz

      Dziękujemy!
      I bezpiecznej podróży – będziemy śledzić!

  7. kami 10 grudnia 2014 w 09:26 - Odpowiedz

    zdecydowana większość tego tekstu to dla mnie czarna magia, także czas chyba znaleźć (dłuższą) chwilę i się doszkolić w temacie…

    • Asia 10 grudnia 2014 w 18:22 - Odpowiedz

      Chyba warto zrobić w takim razie kolejne odcinki z konkretnymi rozwiązaniami – np. jak stworzyć portfel haseł :)

  8. Magda 10 grudnia 2014 w 13:00 - Odpowiedz

    Świetnie ujęty temat, każdy powienien to przeczytać.

    • Asia 10 grudnia 2014 w 18:23 - Odpowiedz

      Powinien. Chociaż chyba najlepiej czytać na raty :;

  9. Marta 10 grudnia 2014 w 16:28 - Odpowiedz

    Muszę się w to wgłębić dokładnie, zanim ocenię, ale już teraz gratuluję za wartościowy post!

    • Asia 10 grudnia 2014 w 18:22 - Odpowiedz

      Dziękujemy :)

  10. Nadia, Aga, Łukasz 10 grudnia 2014 w 20:32 - Odpowiedz

    Świetny materiał: większość oczywistych rzeczy jednak dla wielu będzie bardzo pomocne… jak mówię znajomym o szyfrowaniu swojego laptopa/netbooka czy nawet stacjonarnego komputera (nawet nie wspomnę o pendrivie) to patrzą jak na kosmitę…
    osobiście szyfruję wszystko – w razie jak zgubię lub ktoś mi ukradnie to jedynym kosztem będzie koszt urządzenia…. :)

    • Asia 10 grudnia 2014 w 22:34 - Odpowiedz

      Na mnie patrzą jak na ufo, jak wyciągam mój klucz usb do weryfikacji haseł :)

  11. Izabela 12 grudnia 2014 w 09:30 - Odpowiedz

    Będę szczera… to moje kolejne podejście do tego tekstu. Kondi – szacunek! Nie wiem ile czasu zabrało Ci opracowanie tego, skoro ja tyle czasu potrzebuję aby to ogarnąć. I ostatecznie całość wydrukowałam (bywam staromodna) i idę punkt po punkcie. Najsprawniej mi poszło zaklejenie numeru na karcie ;) Poza tym jest ciężko, nie wszystko ogarniam. :( Osobiście chętnie skorzystam z rozbudowanego cyklu, takiego trochę (za przeproszeniem) „jak krowie na granicy” ;) Ogromne dzięki już za to – otwiera oczy i motywuje do zmiany podejścia. Brawo Kondi!

    • kondi 12 grudnia 2014 w 12:01 - Odpowiedz

      opracowanie zajęło jakiś miesiąc (tekst, proofreading, infografika). planujemy cykl jakoś pociągnąć (być może w formie slajdów, jak ktoś nas przyjmie na prelegentów – tak może być łatwiej w odbiorze).

      • Izabela 15 grudnia 2014 w 20:08 - Odpowiedz

        Miesiąc, Kondi – jesteś moim bohaterem! Jestem, no zatkało mnie, jeszcze bardziej podziwiam!

        • Asia 15 grudnia 2014 w 21:31 - Odpowiedz

          Ja też! <3

          • Ewa Hes 9 października 2015 w 07:29

            Zgadzam się z tym co powyżej Panie napisały. Ja nie drukowałam, ale zapisałam na potem – na „przydasię”

    • Asia 12 grudnia 2014 w 15:27 - Odpowiedz

      Iza, kilka rzeczy na pewno jeszcze wyjaśnimy dokładniej – np. zrobić portfel haseł zabezpieczony kluczem usb. Póki Kondi mi nie pokazał, jakie to łatwe i wygodne, też stawałam wobec tej sprawy okoniem.
      Będziemy też wdzięczni za pytania, co jest niejasne lub wymaga dodatkowego wyjaśnienia. Tak, aby wytłumaczyć „przysłowiowej krowie”. :) Zatem pytaj śmiało – tutaj lub przez maila, fb – jak Ci wygodniej.

      • Izabela 15 grudnia 2014 w 20:19 - Odpowiedz

        Wiesz Asia, zaczęłam robić listę, ale mi rośnie i rośnie. Zbiorę się i napiszę, obiecuję. :) ale już teraz jestem pewna, że chętnie poznam tą metodę z hasłami na usb, bo powiem szczerze, jak pomyślę w ilu miejscach trzeba się logować, mieć hasła to nie ukrywam, że idę na łatwiznę, ale czuję wewnętrzny opór, tylko nie znam metdy, bo przecież nie będę chodziła z zeszytem i kartkowała aby znaleźć właściwe. I np. nic mi nie mówi, chociaż fajnie brzmi szyfrowanie. Tyle razy spotkałam się z tym określeniem, ale co to właściwie znaczy, jak to włączyć, sprawdzić, to już czarna magia. No i takich rzeczy jest więcej w moim przypadku :(

        • Asia 15 grudnia 2014 w 21:34 - Odpowiedz

          Ok, jak ogarnę Irlandię, to zrobię tutorial na ten temat :)

  12. Harry Lee 8 października 2015 w 18:52 - Odpowiedz

    Ważne żeby nie napalać się na darmowe, niezabezpieczone wajfaje. A tak poza tym, to chyba każdy wie, że korzystanie z internetu z jakiejkolwiek innej sieci niż nasza własna może być jako tako ryzykowne ;)

    • Asia 8 października 2015 w 19:25 - Odpowiedz

      Zdziwił byś się. Albo inaczej – w sumie nie wiem, co gorsze – niektórzy wiedzą, ale i tak robią świadomie źle, bo im wygodnie.
      A co do własnej sieci – post jest o podróżowaniu, zatem trudno wtedy korzystać z własnej sieci, jak się jest w podróży :P

  13. Blogabella 8 października 2015 w 19:41 - Odpowiedz

    Szacunek za opracowanie takie materiały naszpikowanego mnóstwem przydatnych informacji. Brawo :)

    • Asia 8 października 2015 w 19:49 - Odpowiedz

      Dzięki w imieniu Kondiego, bo to on opracował ten post :)

  14. Bookendorfina 14 stycznia 2016 w 13:05 - Odpowiedz

    Świetny artykuł, mnóstwo przydatnych informacji, sporo wysiłku i pracy w niego włożono. :)

    • Asia 14 stycznia 2016 w 13:36 - Odpowiedz

      To prawda. Sama nie mogę się nadziwić, że Kondi tak to wszystko opracował.
      Mam nadzieję, że, Izabela, że dbasz o bezpieczeństwo w sieci to podstawa blogowania!
      Pozdrawiam!

  15. Kaśka - Poligon Domowy 14 stycznia 2016 w 15:00 - Odpowiedz

    jeszcze tu wrócę! bo teraz wszystkiego nie ogarnę, a dzieć się właśnie budzi. Kawał dobrej roboty! doczytam na pewno!

    • Asia 14 stycznia 2016 w 15:38 - Odpowiedz

      Zapraszam! I nie tylko do czytania, a także do implementacji! ;)

  16. Dorota 9 lutego 2016 w 21:44 - Odpowiedz

    Dzięki za ten tekst! Niestety nie doczytałam do końca – za dużo tych zakładek (po co aż tyle??)… Dzięki Tobie bardziej zadbałam o bezpieczeństwo w sieci, będę ostrożniej podchodzić do logowania w nowych miejscach :) Ustawiłam też podwójne logowanie na fb i poczcie. PS. Za X lat taka książka z internetem będzie białym krukiem :D

    • Asia 10 lutego 2016 w 00:55 - Odpowiedz

      W sumie to już poniekąd jest białym krukiem ;)

Zostaw komentarz