• apońska kuchnia wegańska: wegańska nikujaga (biigan nikujaga)

Wegańska wersja nikujaga. Nikujaga to japoński gulasz z mięsem i ziemniakami. Czy jest możliwe zrobienie smacznej wegańskiej wersji tego dania? Oczywiście! Miałam o tym napisać w artykule poświęconym tradycyjnej wersji nikujaga na zasadzie ciekawostki, ale doszłam do wniosku, że temat/przepis zasługuje na oddzielny wpis. Co więcej, wczoraj obchodziliśmy Światowy Dzień Ziemi, dlatego to dobra okazja, by promować pro-ekologiczną ideę ograniczania spożycia mięsa. Nie jesteśmy weganami, ale wpisujemy się w definicję fleksitarian, ponieważ od kilku lat ograniczamy mięso „dla klimatu”. Nie oznacza to jednak, że sobie nie dogadzamy kulinarnie! Zobacz z czego robię rewelacyjny wegański gulasz inspirowany klasycznym japońskim daniem nikujaga.

🌱🌱🌱 Tutaj się dowiesz, czym jest fleksitarianizm.

Co to jest nikujaga?

Nikujaga (肉じゃが) to japońskie gulaszowe domowe danie.  Jego nazwa (dosłownie: „mięso z ziemniakami”) pochodzi od dwóch głównych składników – najczęściej wołowego mięsa (jap. niku) i zmienniaków (jap. jagaimo), chociaż ważnym elementem dania jest także makaron shirataki. O makaronie tym pisałam w artykule Japońskie makarony: ramen, soba, udon, somen, hiyamugi, okinawa soba i inne. Jest to niskokaloryczny makaron wyrabiany z bulw rośliny kon’nyaku; praktycznie bez smaku, dzięki czemu nadaje daniom fajnej konsystencji, ale nie przytłacza smakiem pozostałych składników. Więcej o tradycyjnej wersji dania przeczytasz tutaj: Nikujaga – japoński gulasz z mięsem i ziemniakami.

Bīgan nikujaga – wegańska nikujaga

Jeśli chodzi o koncept, przepis na wegańską wersję dania, którą po japońsku można nazwać bīgan nikujaga (ビーガン肉じゃが), praktycznie nie różni się od tradycyjnego przepisu. To cały czas duszone danie jednogarnkowe, gulasz z roślinną imitacją mięsa, ziemniakami i makaronem shitaraki. Natomiast skład, nieco zmodyfikowałam z uwagi na specyficzny smak zastępnika mięsa, który stosuję (jest to tzw. bobowina, czyli pseudo-wołowina z bobu). Na podstawie prób i błędów doszłam do wniosku, że najsmaczniejsze danie uzyskuję, gdy zamiast zwykłych ziemniaków stosuję bataty. Ich lekko słodki smak pozwala zredukować ilość dodawanego cukru; co więcej w miejscu białego stosuję cukier trzcinowy. Oczywiście bulion, którym zalewamy warzywa także nie może być na mięsie, ani rybach, zatem odpada katsuo dashi, ale zamiast niego można stosować konbu dashi (bulion na wodorostach konbu) albo shitake dashii (bulion na grzybach shiitake), ponieważ zawierają dużo umami. Poniżej składniki na dwie porcje.

Kategoria dania:
Nimono (煮物) – japońskie dania gotowane/duszone 🍲
(Zobacz ➡ 15 kategorii japońskich potraw)

 

Wegańska nikujaga – składniki na 2 osoby

  • 200 g bobowiny (ja kupuję Beanit)
  • 2 bataty
  • 1 duża cebula
  • 1-2 grube marchewki
  • kilka strączków groszku śnieżnego, cukrowego lub zielonej fasolki szparagowej
  • 200 g makaronu shirataki (lub nieco więcej, jeśli gotowa porcja jest większa)
  • 0,5 litra bulionu (np. konbu dashi lub shiitake dashi lub ich mix)
  • 1 łyżka oleju roślinnego (np. rzepakowy)
  • 4 łyżki sosu sojowego (jeśli jest taka potrzeba, wybierz sojowy sos bezglutenowy)
  • łyżki mirin
  • 2 łyżki nihonshu („sake„) do gotowania
  • 0,5 łyżki cukru trzcinowego

Gdzie kupić składniki do wegańskiej nikujaga?

Mirin, sos sojowy oraz japoński alkohol odpowiedni do gotowania

Mirin, sos sojowy oraz japoński alkohol (z japońskiego ryżu) odpowiedni do gotowania, które aktualnie stosuję w domu

Japoński makaron shirataki (bulw rośliny kon’nyaku), mirin, nihonshu („sake„) do gotowania, suszone wodorosty konbu (czyt. kombu)  i grzyby shiitake można kupić w sklepach z azjatycką żywnością lub przez internet. W tprzepisie na tradycyjne danie nikujaga wspominałam o makaronie z bulw kon’nyaku, który pojawił się na polskim rynku, a który można zastosować jako alternatywę dla oryginalnego japońskiego shirataki. Jeszcze raz wspomnę o tym, że tradycyjny sos sojowy nie jest bezglutenowy – zawiera jęczmień lub pszenicę, dlatego osoby na diecie bezglutenowej powinny wybrać specjalną bezglutenową wersję sosu sojowego.

⚠️ Nasz tip podróżniczy:

Jeśli jesteś na diecie bezglutenowej, będąc w Japonii, noś przy sobie własną buteleczkę bezglutenowego sosu sojowego i korzystaj z niego przy posiłkach – nawet w restauracjach. Jest mała szansa, że w lokalu będą zaopatrzeni w taki wariant sosu, dlatego warto zadbać o to samemu. Unikniesz kłopotów zdrowotnych, a jednocześnie będziesz jeść jedzenie doprawione w taki sposób, jak trzeba. Nie wyobrażamy sobie jeść japońskich potraw bez shoyu!

Bobowinę, czyli „niemięso” wykonane z fińskiej odmiany bobu, białka grochu i oleju rzepakowego kupuję zawsze od Beanit Polska, przez ich sklep internetowy FreeFrom.pl. I nie jest to żadne sponsorowane lokowanie produktu – szczerze polecam ich produkty, ponieważ są wysokiej jakości i przychodzą świetnie zabezpieczone.

Przygotowanie wagańskiej nikujaga

Przygotowanie dania jest  proste i stosunkowo krótkie, ponieważ czas gotowania nikujaga na wolnym ogniu jest dużo krótszy niż w przypadku naszych gulaszy. Bobowina sprzedawana jest w kawałkach, ale można je dodatkowo pokroić na mniejsze ciesze paski. Warzywa należy pokroić na kawałki wielkości około 2-2,5 cm: cebulę – w grube plastry, marchewkę – w „trójkatne” (?) kawałki tzw. metodą rangiri (zobacz krótkie video), bataty – w mniej więcej kostkę. Jeśli stosujemy groszek śnieżny, to trzeba usunąć „nitki” z jego krawędzi. Natomiast kiedy stosuję fasolkę szparagową to zawsze ją podgotowuję (w wodzie lub na parze).

Mentori – zaokrąglanie ostrych krawędzi!

Mentori - japońska technika cięcia warzyw

Mentori – japońska technika cięcia warzyw przez ścinanie ostrych krawędzi, aby warzywa się nie rozpadły podczas gotowania

Krawędzie batatów należy zaokrąglić/fazować, aby nie rozpadały się podczas gotowania, mieszania, nakładania dania. To kolejna japońska technika krojenia, która nazywa się mentori. Może się to początkowo wydawać stratą czasu, ale uwierzcie mi – warto to zrobić, bo efekt jest fajny! Ja do zaokrąglenia krawędzi używam obieraczki do warzyw.

Kiedy wszystko (w tym wegański bulion) mamy przygotowane, możemy zacząć łączyć składniki. Najpierw w garnku podsmażamy na oleju cebulę. Następnie dodajemy bobowinę i krótko podsmażamy. W kolejnym etapie dodajemy fazowane bataty, marchewkę pokrojoną w stylu mentori oraz przepłukany makaron shirataki. Całość (bez mieszania) zalewamy bulionem, dodajemy sos sojowy, mirin, alkohol i cukier – zagotowujemy i gotujemy pod przykryciem aż bataty zmiękną. (Zajmuje to około kilkunastu minut – najlepiej sprawdzać widelcem). Przed podaniem dodać groszek/fasolkę i gotowe – można serwować!
Zdjęcia z poszczególnych etapów gotowania wersji klasycznej obejrzysz tutaj: nkujaga – przepis.

Japoński trick: otoshibuta

Japończycy podczas gotowania zalecają przykryć warzywa tzw. otoshibuta – specjalną pokrywką (tradycyjnie drewnianą, teraz często perforowaną aluminiową) lub folią aluminiową (zobacz zdjęcia!). Dzięki temu warzywa gotują się lepiej. Sama stosuję folię aluminiową albo wkład do gotowania na parze (taki z IKEA), który delikatnie wkładam do garnka do góry nogami. Oba rozwiązania prawdzają się świetnie.

Japońska kuchnia wegańska: wegańska nikujaga (biigan nikujaga)

Japońska kuchnia wegańska: wegańska nikujaga (biigan nikujaga)

Wegańska nikujaga – efekt końcowy!

Oto jak wygląda moja wegańska wersja klasycznego japońskiego domowego dania nikujaga – z bobowiną i batatami. Powiem szczerze, że ta wersja bardziej mi smakuje, chociaż to oczywiście wariacja na temat klasyki. Dla wielu pewnie nie do pomyślenia. Tak czy inaczej polecam spróbować.

Smacznego! Itadakimasu!

🍜 Przeczytaj inne nasze >> artykuły o japońskiej kuchni!
🍜 Zobacz inne przepisy na >> proste dania kuchni japońskiej!


Jeśli podobał Ci się ten artykuł, polub nasze profile na Facebooku i obserwuj nasz kanał ▶️ YouTube.


Obejrzyj też nagranie mojego gotowanie po japońsku LIVE – pokazuję podstawowe składniki i gotuję na żywo kilka bardzo prostych, ale przepysznych japońskich potraw!

O autorze:

Pracuje na Politechnice Warszawskiej jako adiunkt. W wolnym czasie bloguje o podróżach i gotowaniu; z uporem maniaka uczy się japońskiego i chińskiego. Ładnie narysuje i rewelacyjnie gotuje! Ma bzika na punkcie swoich 2 kotów…